Garshasp: nowy Książe Persji

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Garshasp: nowy Książe Persji

Data: 25 maja, 2010

Książe Persji… po persku, i oparty na rozwiązaniach open source.

Garshasp – gra tworzona przez irańskie studio Fanafzar niedługo ujrzy światło dzienne.

 Świat gry osadzony jest mitologicznej Persji zainspirowany poematem  Garshap Naame. Rozgrywka sprowadza się do walki, eksploracji świata i rozwiązywania zagadek. Taki God of War/Prince Of Persia… 

Co ciekawe – do produkcji użyto rozwiązań open source – między innymi  Ogre3d (jako silnik), Boost library,  OpenAL a do edytora map WxWidgets.  Efekt ? …całkiem przyzwoity !

Trailer: http://www.youtube.com/watch?v=ZhFvMS6nmVU

Wszystko rozpoczęło się od stworzenia strony. Po uzyskaniu wstępnych funduszy rozpoczęli produkcje. Dofinansowało ich również Irańskie Ministerstwo Kultury. Grę tworzy 20 osobowy zespół, przez około 2.5 roku.  Nie wiadomo dokładnie kiedy będzie premiera, natomiast wiadomo, że gra będzie sprzedawana również w Europie na platformy Linux/Windows.

http://garshasp.com/

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. koniar2 pisze:

    Pierwszy nius – uprasza się o wyrozumiałość

    1. michuk pisze:

      Trochę poprawiłem. Open source to by było gdyby gra została opublikowana jako wolne oprogramowanie. Garshasp jest co najwyżej oparty o rozwiązania open source (z małych liter, to nie nazwa własna).

      1. blinkkin pisze:

        @michuk: Odrębna sprawa, że w Iranie ciężko o definicję open source. Kraj ten respektuje tylko prawa autorskie utworów stworzonych w obrębie swoich granic. Iran nie podpisał żadnej ważniejszej konwencji w tym zakresie. Istnieją chyba nawet legalne "pirackie" sklepy, często mieszczące się przy uniwersytetach.

        Licencje BSD, GPL, MPL etc po prostu tam nie obowiązują, wszystko to przypomina jedną wielką domenę publiczną. Zainteresowani mogą zacząć szukać informacji poczynając od np. Wikipedii.

        1. marcinsud pisze:

          no tak, ale wydawcy mieliby problemy w innych częściach świata, gdyby te licencje w tej grze były łamane.

      2. @michuk – "open source to by było gdyby gra została opublikowana jako wolne oprogramowanie" – po kim jak po kim, ale po Tobie się nie spodziewałem takiego mylenia pojęć 🙂

        1. el.pescado pisze:

          Różnica między Wolnym Oprogamowaniem a Open Source jest w najlepszym razie symboliczna i ogranicza się do ideologii.

        2. Niezupełnie.
          Wolne oprogramowanie można np. modyfikować (pod pewnymi warunkami), na co niektóre licencje typu "otwartego oprogramowanie" nie pozwalają.

        3. el.pescado pisze:

          Wszystkie licencje Open Source muszą pozwalać na modyfikacje.

          3. Derived Works

          The license must allow modifications and derived works

          http://www.opensource.org/osd.html

        4. Silmethule pisze:

          Licencje wolne muszą być uznane przez FSF, a te otwarto-źródłowe nie :P. Dla mnie to taka różnica.

        5. BoBsoN pisze:

          Oj tam… wystarczy zapamiętać: otwarte nie musi być wolne, wolne zawsze jest otwarte (jeśli poruszamy się w przestrzeni nazw open source i free software).

        6. trasz pisze:

          @Silmethule: Z kolei licencje otwartozrodlowe musza byc uznane przez OSI.

        7. el.pescado pisze:

          Licencje wolne muszą być uznane przez FSF, a te otwarto-źródłowe nie 😛 . Dla mnie to taka różnica.

          Ok, poza różnicą ideologiczną jest różnica praktyczna – licencje wolne są uznawane przez FSF natomiast otwarte przez OSI. Co nie zmienia faktu, że warunki uznania w obu przypadkach są identyczne.

          otwarte nie musi być wolne

          Podaj przykład czegoś otwartego nie-wolnego.

        8. BoBsoN pisze:

          Dowolny soft wykonany przez firmę X i przekazany firmie Y ze źródłami, prawem modyfikacji i redystrybucji na zasadach pozwalających firmie Y na redystrybucję samego kodu. Jest open source. nie jest free software.

        9. BoBsoN pisze:

          tfu… oczywiście chodziło o dalszą redystrybucję samej binarki.

        10. BoBsoN pisze:

          No i jeszcze trzeba sobie odpowiedzieć, czy uznajemy monopol FSF i OSI na definiowanie tego co jest a co nie jest "open source" czy "free software". Gdy podejdziemy do tego znaczeniowo – "open source" znaczy tyle co otwartość źródeł (i np może (ale nie musi) zakładać brak prawa ich redystrybucji).

        11. el.pescado pisze:

          Dowolny soft wykonany przez firmę X i przekazany firmie Y ze źródłami, prawem modyfikacji i redystrybucji na zasadach pozwalających firmie Y na redystrybucję samego kodu. Jest open source. nie jest free software.

          I znów warto przeczytać źródła: http://www.gnu.org/philosophy/free-sw.html
          Opisywany przypadek jak najbardziej podpada pod free software. Przypuszczam, że chodzi ci o licencje typu copyleft, należy jednak pamiętać o tym, że free software nie jest tożsame z "software na GNU GPL".

          No i jeszcze trzeba sobie odpowiedzieć, czy uznajemy monopol FSF i OSI na definiowanie tego co jest a co nie jest “open source” czy “free software”.

          To jest problem ortogonalny do omawianego i sprowadza się do tego, "czy adidasy to buty firmy Adidas czy tenisówki w ogóle".

  2. Cyber Killer pisze:

    Gra wygląda dosyć przyjaźnie. Jeśli cena będzie rozsądna to może nawet kupię ;-).

    1. Sławek pisze:

      To nawet nieźle, bo ja skuszę się tylko do zapłacenie za licencję i jej podpisanie 😉 .

  3. avlan pisze:

    W zasadzie nic specjalnego skoro znaczna część z obecnych gier korzysta z rozwiązań open source.

    1. Sławek pisze:

      Np. Puzzle Quest korzysta z OpenAL. World Of Goo także korzysta z OpenAL. Stil Live też korzystało z paru bibliotek OpenSource. Wiele gier nie korzysta z niewolnych formatów muzyki, a z OGG.

      Właściwie, to masz rację. To samo dzieje się z aplikacjami użytkowymi, np. Gadu-Gadu.

  4. Plichu pisze:

    Takie produkcje mozna kupic, niestety wiekszosc tytulow obecnie sprzedawanych na linuksa wyglada jak twor z lat 90'… Wiem ze grafika to nie wszystko ale jakbym chcial grac w cos na poziomie pacmana to bym google przez weekend nie opuszczal…

  5. Artur Maciąg pisze:

    Widać, że dosyć dużo zaczerpnęli z Prince of Persia, ale zawsze miło zobaczyć nowe gry na Linuxa. To będzie rok Linuxa.

    1. Ta…. który to już z kolei? 🙂

      1. Plichu pisze:

        Linux jest tak swietny ze co roku ma swoj rok 🙂

        1. Bananikus pisze:

          Teraz chyba jednak będziemy mieli rok Linuxa, przynajmniej w kwestii gier. Steam to WIELKI krok naprzód. 🙂

        2. trasz pisze:

          @Bananikus: Najpierw ten Steam musialby byc. Tymczasem nawet oficjalnej zapowiedzi nie bylo, o przewidywanym terminie wypuszczenia nie wspominajac.

      2. trasz pisze:

        @D3X: Bez przesady, naliczylem dopiero jedenasty 🙂

      3. Sławek pisze:

        Informatyka rozwija się w tempie wykładniczym. Jeżeli w poprzednim roku był rok Linuksa, to w kolejnym też musi być.

  6. BigBen pisze:

    Znając praktykę polscy wydawcy będą mieli inne systemy operacyjne w d***e i będzie trzeba sprowadzać kopię zza granicy.

    Liczę na to że może pojawi się sprzedaż przez Steam (zaoszczędzi się na wysyłce).

    A tak przy okazji jest znana jakaś przybliżona data premiery steam na linuksa?

    1. Cyber Killer pisze:

      Pogłoski mówią o końcu lata, ale żadnej 100% pewnej informacji nie widziałem.

    2. gidgnulur pisze:

      Na pewno będzie można kupić grę w sklepie wupra.com 😉

    3. Sławek pisze:

      A z zza granicy nie będzie hulać z powodu zabezpieczeń regionalnych.

  7. bartekmp pisze:

    Mi bardziej Devil May Cry przypomina.

  8. Kenjiro pisze:

    Powiem szczerze, jestem pod wielkim wrażeniem. Trzymam kciuki za grę, być może nawet kupię :).

  9. uniwersytet ziemii pisze:

    Ciekawe zjawisko: nie respektuje sie w Iranie praw autorskich, ale teraz wydaje sie (patrzac na ilosc wlozonej pracy) ze ktos oczekuje, ze ludzie zaplaca za oryginalna kopie programu. Dofinanasowanie nawet z Iranskiego Ministerstwo Kultury – chyba, ze gra powstaje na zamowienie rezimu jako narzedzie propagandy (odwolanie do "swietnej" przeszlosci Iranu), wiec im wiecej "piratow" zejdzie, tym lepiej:)

    1. abec pisze:

      Dlaczego "świetność" umieściłeś w cudzysłowiu?
      Przecież Persja ma bardzo bogatą przeszłość, związaną również z rozwojem nauki i nazwanie jej świetną jest jak najbardziej na miejscu.
      Nie chce mi się cytować wikipedii i innych źródeł, jeśli ktoś naprawdę jest ciekawy to sam znajdzie.

      To, że dziś Iran jest uznany za kraj niebezpieczny – i do pewnego stopnia to prawda – nie powinno dyskredytować całej jego przeszłości; to jest włąśnie propaganda, ale zachodnia – "oni od zawsze są źli".

      I proszę mi tu nie wypominać Leonidasa i jego kumpli – na przestrzeni wieków każdy walczył z każdym.

      Wspomnę tylko fakt, że w Iranie mówi się po persku – a nie po "irańsku".

      1. Spokojnie. Iran w XX wieku nikogo nie zaatakował, sam był za to wielokrotnie atakowany i poniewierany. Nawet jakby chciał, to nie ma zbyt dużych możliwości by zaatakować bezpośrednich sąsiadów. O USA i Europie może zapomnieć. Jego wydatki zbrojeniowe są umiarkowane. Największy krzyk w sprawie Iranu podnoszą kraje mające łapy po łokcie wysmarowane krwią i pretensje do panowania nad całą resztą. Chcesz kogoś zaatakować – najpierw obsmarowujesz go medialnie, a z siebie robisz obrońce humanizmu. Proste. Nie żebym był jakims pasjonatem Iranu, po prostu widzę sprawy takimi jakie są i irańskie zagrożenie wkładam miedzy bajki.

        1. trasz pisze:

          @X: W tajemniczy sposob umknal ci fakt, iz Iran to totalitarne panstwo rzadzone przez osoby psychicznie chore (osobiscie uwazam, ze Dawkins ma racje i religia jest forma choroby, ktora nalezaloby leczyc).

        2. abec pisze:

          zaatakował – własnych obywateli kilka miesięcy temu. To wystarczy mi, żeby uznać, że Iran niebezpieczny jest. Ponadto nie ukrywają, że pracują nad rozszczepieniem atomu także w celach wojskowych.
          Tak, wiem, "USA ma bombę". Mają też Chiny i parę innych krajów, ale strach bierze na myśl, że do takiej broni może mieć dostęp rząd niestabilnego kraju, gdzie coraz większą władzę mają fundamentaliści, a ich przeciwnicy mają odwagę wyjść na ulice.

          Niestety – fundamentaliści (i nie tylko) islamscy są niebezpieczni: jeden z religijnych przywódców Iranu głosił, że Islam ma rację, więc Europa (USA itd…) muszą muzułmanom we wszystkim ulegać. "A może to inni mają rację?" "Niemożliwe, przecież my tak uważamy, a my mamy rację".

        3. Budyń pisze:

          @trasz

          I pewnie chodzi Ci po głowie rozwiązanie ostateczne ?
          No cóż, wiadomo – wyborca SLD…

          @abec

          Iran – jak pokazały ostatie wydarzenia – jest krajem stabilnym. Dużo bardziej stabilnym niż np. Pakistan, który bombę ma i który ma dużo większe kłopoty wewnętrzne, a którego społeczeństwo, w odróżnieniu od Irańskiego, jest zdecydowanie bardziej antyzachodnie. W Iranie szary człowiek ma dużo mniej pretensji (o ile w ogóle) do Wielkiego Szatana niż przeciętny Pakistańczyk. Iran – jeżeli chodzi o rzekome wzbogacanie paliwa – nie robi nic, czego nie robiłaby Brazylia czy Izrael albo zdecydowanie najgroźniejsza z nich, Korea Północna która to zresztą bronią i technologiami z Pakistanem handluje (nie jest wykluczone, że "skiśnięta" pakistańska próba jądrowa była właśnie testem urządzenia Koreańskiego).

          Co do atakowania własnych obywateli, to USA tez mają w tym długą i (nie)chlubną tradycję, z zamykaniem ich w obozach koncentracyjnych włącznie.

          Tak więc, abec, rozeznaj się w świecie który jest troszkę bardziej skompliowany, niż Ci się wydaje. X, jak rzadko z tego co pamiętam ma tutaj rację. Jak narazie bronią atomową państwo zaatakowało państwo tylko raz – były to USA i dlatego, że Japonia nie miała żadnej możliwości odpłacenia (czy w ten, czy inny sposób). Chiny-Indie, Chiny-Pakistan jak narazie się nie odparowały nawzajem i mimo wielu kłopotów wewnętrznych, postępują w tej kwestii coraz bardziej odpowiedzialnie.

  10. kwahoo pisze:

    Widzę że główny bohater posługuje się scyzorykiem (Gerwazy?)…

  11. aix_Wolna_Głupota pisze:

    Ani na stronie Garshasp ani na blogu developerów nie ma słowa na temat wersji na Linux'a. Jest tylko trochę tematów związanych z kodowniem pod Windows.

    Także o wersji dla Linuksa możecie jeszcze na długo zapomnieć, co zresztą nie dziwi, bo zdecydowanie bardziej rozsądne jest kodowanie dla 90% posiadaczy komputerów niż dla procenta czy dwóch.

    I tak duża część użytkowników Linuxa (niekoniecznie tu zgromadzonych) posiada z różnych względów zainstalowanego Windowsa. A że gry pod linucha bywają droższe niż pod winde to pisanie pod tą platformę z komercyjnego punktu widzenia mija się z celem. Tylko hardkory, beztalencia, komuniści spod znaku FSF i osoby nie znające słowa ‘biznesplan’ wydają gry na Linuksa ;).

    1. BigBen pisze:

      Zapomniałeś jeszcze wspomnieć że linuks jest wynikiem spisku żydów i masonów.

      A tak na serio. Czy tak trudno poszukać na google? Pierwszy link jaki mi wyskoczył: http://lgn.linux-hardcore.com/interview-with-amir…

      Przeczytaj sobie pytanie 7. Jeśli dobrze zrozumiałem to mają w planach klienta na linuksa ale zostanie on wydany jakiś czas po produkcji wersji na windows (tzn. jeszcze przed rozpoczęciem produkcji następnej gry przez to studio).

      1. aix_Wolna_Głupota pisze:

        Przeczytałem i nadal będe twierdził, że
        "Także o wersji dla Linuksa możecie jeszcze na długo zapomnieć (…)", zwłaszcza ,że "but in reality it might take a bit of tweaking here and there" może zająć półroku, rok albo i wcale.

        1. BigBen pisze:

          Jeśli nie będzie wersji na linuksa to trudno. Przecież nie będę rzucał się z mostu z powodu jednej gry. Ale na miejscu autorów poważnie zastanowiłbym się nad wersją na inne systemy operacyjne. Windowsiarze mają oryginalne Prince of Persia i raczej nie rzucą się masowo na jakąś inną grę która tylko się na niej wzoruje (no chyba że ta gra będzie naprawdę dobra). Linuks nie ma tego typu natywnej gry więc jest to pewien niewykorzystany jeszcze rynek zbytu dla tej gry (i innych podobnych do PoP)

      2. el.pescado pisze:

        linuks jest wynikiem spisku żydów

        Skoro tak to trudno się dziwić, że nie będzie gry z Iranu na Linuksa;)

    2. revcorey pisze:

      krótka piłka z mojej strony. Jak korzysta z renderu opengl z ogr3d to port będzie śmiesznie łatwy, nawet jak nie korzysta też wielkich trudności nie będzie przy porcie.

  12. koniar2 pisze:

    @aix_Wolna_Głupota – "90% posiadaczy komputerów niż dla procenta czy dwóch" Gra i tak najlepiej bedzie sprzedawała sie w Iranie – nie wiem jaki jest tam odsetek Windows vs Linux.

    @uniwersytet ziemii – "chyba, ze gra powstaje na zamowienie rezimu jako narzedzie propagandy", chymmm a może w tym ministerstwie pracują ludzie którzy dostrzegli w tym projekcie potencjał do promocji swojego kraju ?
    Gdyby gra była robiona na zmówienie reżimu pewnie by się nazywała "DEATH TO AMERIKA" albo "IZRAEL" (ale to chyba sequel by był)… Powstanie reżimu irańskiego, zawdzięczamy w dużej mierze i ku uciesze USA, … reżim afgańskich talibów był wspierany przez USA (szkolenia wojskowe, dostarczenie broni itd)… też ich sprawa tak naprawdę… rewolucja na Kubie też ma genezę jako opór przeciw temu że USA traktuje wyspę jako tani "burdel" i kasyno… w uproszczeniu…

    @abce – "Wspomnę tylko fakt, że w Iranie mówi się po persku – a nie po “irańsku”." – z nazwy kraju Persja w Iran przekształciła się chyba jakoś w latach 30.

    Tak na marginesie dodam, że wersje testowe były pokazywane już na jakiś targach gier (Francja chyba, i Zjednoczone Emiraty) i cieszyła się powodzeniem. Tak czy siak, życzę powodzenia projektowi, żeby wyszedł na W i L (ale bardziej na L).

  13. revcorey pisze:

    Pytanie za 100 pkt. czemu nasze ministerstwo kultury nie dofinansuje jakiegoś RPG w czasach I RP czy strategii. Silniki darmowe są wspomniany już ogre3d,irrlitch,crystal space i inne.

    1. Otaq pisze:

      Bo mają to gdzieś? Bo finansując jakiś projekt ucieka kasa z własnego korytka? Bo gry komputerowe "są dla dzieci" a dla poważnych ludzi są ekranizacje lektur szkolnych? Bo już jest "Mount and Blade: Ogniem i Mieczem", a po co komu dwie gry na raz? Itd. itp.
      Trafiłem? Dostanę 100 pkt.? 😉

      1. revcorey pisze:

        Sprawdźmy co na to ankietowani.
        Digg
        to nie jest najwyżej punktowana odpowiedź zobaczmy co na to rodzina Linusów
        😛

    2. trasz pisze:

      @revcorey: Bo gdyby dofinansowali, to tu, na tym portalu, mnozylyby sie artykuly o kolejnym przypadku oddawania panstwowych pieniedzy "kolesiom" i o "przekretach" przy tej okazji, niezaleznie od sytuacji faktycznej?

      1. Budyń pisze:

        @trasz

        Problem w tym, że właśnie taka byłaby sytuacja faktyczna.

    3. koniar pisze:

      Jak jesteś w partii to dostaniesz, jak poza – szanse średnie, jak w opozycji – nie masz szans.

    4. Memphis pisze:

      A czy ktoś zgłosił się z wnioskiem o takie dofinansowanie?

  14. Mario Hammes pisze:

    I was reading some of your articles on this site and I conceive this internet site is really informative ! Continue putting up.

  15. Louis Vuitton pisze:

    That Louis Vuitton bags is sold as a result of any specific confidential browse and with the shopping malls within very economical fees. The majority of these programs are created from canvas so this means they are really water-proof and hence most suitable within the wet years.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.