Firma z Redmond jest przeciwna przeglądaniu zawartości maili przez Google w celu zbierania informacji, które potem zostają wykorzystane w reklamach.
Jak pokazały badania 70% użytkowników nie wie, że najwięksi dostawcy usług mailowych rutynowo sprawdzają prywatne wiadomości, a 88% ludzi, którzy o tym się dowiedzieli, nie zgadza się na takie praktyki.
Cała ta kampania ma pokazać Outlook.com jako alternatywę dla Gmaila, który w przeciwieństwie do swojego konkurenta, nie stosuje takich praktyk w celu pozyskania informacji reklamowych.

Same reklamy wpływają na to, że wiele usług oferowanych przez Google i inne strony są darmowe. Jak twierdzi Google: ” To nie ludzie czytają Wasze wiadomości i przeglądają informacje na Google Account, tylko zautomatyzowany algorytm decyduje i to on decyduje, jakie reklamy mają się pokazać.”
Pod petycją, do której namawia Microsoft, można podpisać się tu


"Outlook.com (…) nie stosuje takich praktyk w celu pozyskania informacji reklamowych."
Trudno, żeby wkurzali użytkowników od razu po starcie usługi, ale jakoś nie sądzę, żeby to miało trwać wiecznie.
Ważniejsze: produkt reklamowany jako "alternatywa dla X" jest zazwyczaj alternatywą skazaną na porażkę.
> Trudno, żeby wkurzali użytkowników od razu po starcie usługi, ale jakoś nie sądzę, żeby to miało trwać wiecznie.
Naturalnie. Zawsze, jesli nie płaci się za jakiś produkt/usługę, to oznacza nic więcej tylko tyle, że to właśnie my jesteśmy tym produtkem/usługą, za którą ktoś płaci. A Outlook, z tego co pamiętam, również jest za darmo.
Obie firmy są siebie warte; jak Google przestał żebrać o numer telefonu przy logowaniu do swojej poczty, tak Microsoft zaczął się o to prosić (chcą jeszcze alternatywny adres mailowy – genialne rozwiązanie, doprawdy) w Outlooku.com i nie przestaje dopóki informacji się nie poda. Już nie wspominam o usunięciu z Windows Live Messenger opcji pseudonimów i forsowania podawania imienia i nazwiska…
Ale kto ogląda reklamy microsoftu skierowane przeciwko google'owi?
Mam wielu znajomych, mniej więcej co drugi ma konto w googlach. Wielu ma też drugi adres – Polacy najczęściej jako drugi mają onet, wp itd. Anglicy jako drugi mają często hotmail, Amerykanie aol. Nigdy nikt nie narzekał na pocztę w google'ach, wręcz przeciwnie gdy temat wypływał ludzie chwalili sobie google'a w porównaniu do drugiego emaila.
"kto ogląda reklamy microsoftu skierowane przeciwko google'owi? "
Ja.
Poważnie, zajrzyjcie sobie na tego scroogled, warto, wygląda jakby komuś właśnie oderwanemu granatem od geocities kazali układać te microsoftowe kafelki. I bardzo mu brakowało kafelka z kopiącym ludzikiem.
A jaką mamy gwarancję, że MS nie przegląda poczty? Taką, jak w słynnym (choć historycznym) przypadku kluczy publicznych NSA i MS w windows NT 4.0?
Oczywiście, że M$ przegląda pocztę, choć nie wyświetla reklam kontekstowych. Dostęp mają CIA i inne agencje, kiedyś wypłynęły nawet screeny specjalnego panelu dla inwigilatorów.
Masz gwarancje ze MS przeglada poczte i sam to przyznaje. Ale Google jest "be" bo robi to dla reklam, a Microsoft wylacznie dla twojego bezpieczenstwa (spam itd.) 😉 Tak czy siak analizuja twoja poczte w takim samym stopniu jak Google.
Mam to gdzieś skoro robi to automat a nie człowiek
Miałem napisać, że mam to gdzieś o ile tego nie logują, ale… skoro poczta i leży na czyim serwerze, to co za różnica.
Jedyne rozwiązanie to własny serwer poczty.
s/i leży/i tak leży/
Microsoft umiera.
Na dodatek zobaczcie jak Outlook radzi sobie z polskimi czcionkami jeśli nie mamy "jedynie słusznego systemu": http://mediacdn.disqus.com/uploads/mediaembed/ima…
Porażka!
To raczej ty masz problem z fontami.
To są problemy z fontami po stronie serwera. Występują więc też i pod Windows, i w różnych przeglądarkach, i w innych serwisach. Problemem jest niechlujstwo webmasterów, którzy nie potrafią korzystać z programów do generacji webfontów i te nie zawierają wszystkich potrzebnych znaków (domyślnie jest tylko US-ASCII, Windows-1252 czy ISO-8859-1). Jak widać na wcześniej linkowanym obrazku, font bazujący na zachodnim zestawie znaków powinien poprawnie wyświetlić literę ó, wygląd innych polskich krzaczków zależeć może od fontów zainstalowanych lokalnie i ustawień przeglądarki. Każdy może sprawdzić to sam grzebiąc w poszukiwaniu webfontów w plikach tymczasowych.
Czy ten news nie jest trochę nieaktualny? Przecież kampania z GMailManem jest stara jak świat… Czy odgrzewają kotleta po prostu?
Oczywiście w tym propagandowym filmiku microsoftu pojawia się człowiek (!) rzekomo czytający twoje maile, podczas gdy robi to automat jedynie wyszukując pojedyncze słowa i dopasowuje do nich reklamę, nie "czytając" tak na prawdę maila.
Podobnie maile są "czytane" przez filtry antyspamowe.
Microsoft jak zwykle kłamie i oszukuje użytkowników.
Nie kłam! Google zatrudniają tysiące Chińczyków i czytają każdego e-maila 😛
Polecam poczytać komentarze w podpisach rzekomych użytkowników. Bardziej sztampowych nie dało się wymyślić. Jasno widać, że microsoft zatrudnił do podpisywania tej petycji własnych ludzi. Dno.
Niech się nauczą szyfrować wiadomości jak im automat przeszkadza. A czy automat rozpoznający spam/niespam też się zalicza do "ggl czyta moją pocztę"?!
W POlsce jest taki jeden Nazir, co wychwala MS i chejtuje resztę 😉
Nigdy, ale to nigdy w życiu nie będę wspierać firmy microsoft. Niech google w końcu wypuści swój OS! I skończą się problemy z docx, flashami i innymi niepotrzebnymi bzdurami.
Chromebooki ponoś idą jak świeże bułeczki, więc… 😉
Chciałem podpiąc moją domenę pod outlook.com ale niestety pojawiają się jakieś problemy, a z supportem sie nie da skontaktować :/