Firma Google obecnie dominuje usługę wyszukiwania w Internecie, jednak Bing od Microsoftu nie odpoczywa i goni lidera. Dzięki serwisowi blindsearch.net można łatwo porównać i ocenić jakość wyszukiwania w Google i Bing.
BlindSearch.net to proste narzędzie, nakładka na wyszukiwarki. Wystarczy podać interesujące nas zapytanie, a serwis zwróci wyniki w dwóch kolumnach. Po zapoznaniu się z wynikami dokonujemy wyboru, w które kolumnie lewej czy prawej, wyniki wyszukiwania są według nas lepsze. BlindSearch pokaże nam, czy wybraliśmy Google czy Bing. Jest to tak zwany „ślepy test” dzięki, któremu obiektywnie można ocenić jakość obu wyszukiwarek.


Nie ma sensu porównywać wyszukiwarek. Ich algorytmy dawno przestały mieć znaczenie. Pierwsze kilka stron wyników zawsze stanowią sztuczne wyniki pozycjonowane przez SEO a nie przez wyszukiwarkę i jej algorytmy. Tak więc popularna wyszukiwarka będzie pokazywała więcej lokalnych wyników ponieważ lokalne firmy wydają więcej na pozycjonowanie w tym akurat produkcie.
Fajny pomysł, jeśli o mnie chodzi, Google dosłownie zmiażdżyło Binga – na kilkanaście wyszukiwań wybrałem Binga tylko dwa razy, oba zresztą długo się wahałem, bo wyniki były podobnej jakości.
Pytanie do twórców – czy mierzycie też czas do odpowiedzi?
EDIT: wyniki wynikami, ale sam blindsearch robi coś nieładnego z dłuższymi linkami w wynikach
Czas nie jest mierzony.
Co masz na myśli z tymi linkami? Nie bardzo wiem o co chodzi.
Masz tu: http://imageshack.us/photo/my-images/819/amberet…. (wyniki dla zapytania amber gold)
W linku do natemat pojawia się spacja przed "tajemniczego"; niżej w linku do thenews pojawia się /…/ i one nie są tylko w listingu ale w samych linkach, które prowadzą do 404 dzięki temu.
Poza tym, co zauważył mmm niżej, w kolumnie z Google widać cached/similar itp więc trudno to nazwać ślepym testem, pewnie już Wam fanboje nabijają wyniki dla swoich wyszukiwarek.
A u mnie Bing i Google dawały wyniki porównywalnej jakości, ale lepszy okazał się jednak Bing. Bing dawał proste wyniki w odpowiedzi na wpisaną frazę, natomiast google próbowało coś kombinować – domyślam się że próbowało się doszukać kontekstu wypowiedzi i przywiązywało różną wagę do poszczególnych słów i pewnie sprawdzili moje preferencje w historii wyszukiwań. W ostateczności jednak dawało to gorsze efekty niż Bing – oczywiście tylko dla kogoś, kto wie czego szuka i potrafi posłużyć się wyszukiwarką. Bing to bardziej klasyczna wyszukiwarka w stylu dawnego Google. Google jest trochę przekombinowane. Może przejdę na Binga?
wyszukiwanie po angielski wygrana w cuglach bing, wyszukiwanie po polsku nieznaczna przewaga google.. i faktycznie czesto google zdaje sie lepiej wiedziec co szukam..kierujac sie trendem/moda etc. kiedy mnie to zupełnie nie interesuje.
Ha! Wpisałem sobie "amber gold" i "finroyal" – różnice są powalające, zwłaszcza przy tym pierwszym. Czyżby ludzie, którzy się na ten szajs nabierają korzystali z niewłaściwej wyszukiwarki? 😉
EDIT: sprawdziłem resztę parabanków ze strony KNF i wyniki są już inne – zazwyczaj nic ciekawego, w dwóch wypadkach nieznaczne zwycięstwo Google (gdzieś tam widać ostrzeżenie w okolicach siódmego miejsca), w dwóch zdecydowane zwycięstwo Binga (w Google nic ciekawego, w Bingu ostrzeżenia przed firmami)
No super. Tyle tylko, że wyszukiwarka to osobisty doradca finansowy czy wykrywacz oszustów.
A jak wpisuje frazę "medale na olimpiadzie 2012 statystyki państw" to trafny wynik dostaję w Bingu, nie w Google.
Poza tym, co ma niby znaczyć "niewłaściwa wyszukiwarka"? Google dużo płaci za taki spam?
Po pierwsze wyluzuj trochę, po drugie owszem, cenię sobie w wyszukiwarce jeśli po wpisaniu nazwy firmy da mi nie tylko jej materiały reklamowe – zresztą po sprawdzeniu tych wszystkich parabanków jak dla mnie wygrywa Bing.
Swoją drogą, gdzie ja trolluję, na osnews czy na salonie24? Trafne wyniki, my ass.
Kolumna od Google rzuca sie mocno w oczy – w opisie mozna znalezc cached/similar i adres.
Najlepsze porównanie Google do Binga? Dzień do nocy.
Bing kopiuje wyniki z Google. A i sam Microsoft przyznał, że Bing jest nadal gorszy od Google, co uwzględniając poprawkę na ściemnianie oznacza, że jest dużo gorszy.
Porównywanie takiego nieliczącego się śmiecia jak Bing do Google to po prostu spam i kryptoreklama. To tak jakby ktoś składał samochody z używanych części i tektury i co chwila wrzucał na fora motoryzacyjne ich porównania do innych marek.
Trafne wyniki w wyszukiwarkach to się na niektóre tematy skończyły dobre kilka lat temu. Dopóki nie zrobią porządku z syfnymi wynikami w stylu costam.mil.pl ostatnio (wcześniej było dużo w domenach miast śmiecia), to niestety, ale wyniki będą bezużyteczne.
o_O chyba człowieku oszalałeś! Z kąd masz takie bzdurne wiadomości, że Bing kopiuje wyniki od Google? Jeśli już coś piszesz to sprawdź porządnie, a potem reklamuj Google jeśli to oparte jest na faktach! Najbardziej rozpowszechnione wyszukiwarki są cztery i każda z nich pracuje na swoich własnych algorytmach. Najbardziej rozpowszechnioną i dlatego że najbardziej znaną nawet laikowi jest "Google", którego używa 90,2% internautów. Drugą pod względem polularności, choć jeszcze bardzo młodą wyszukiwarką jest "Bing" od MS. Z tej korzysta dopiero 2,3% internautów, ale liczba użytkowników ciągle rośnie. Jest to powolne zjawisko, ale regularnie pnie się w górę. Trzecią jest "Ask.com" 1,1% użytkowników, notująca powolny spadek użytkowników, aż w końcu prawie już nie licząca się na rynku "Search.com" z liczbą użytkowników 0,7%.