300 tysięcy Chińczyków trolluje Internet na zlecenie rządu

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • 300 tysięcy Chińczyków trolluje Internet na zlecenie rządu

Data: 26 marca, 2010

Brzmi to dość absurdalnie, ale wygląda na to, że chiński rząd zatrudnia prawie 300 tysięcy osób celem polepszenia sobie wizerunku wśród internautów.

„Komentator online” to nowy zawód wymyślony przez rządzących Chinami komunistów, choć niektórzy przypisują jego stworzenie amerykańskim korporacjom — spór o „astro-turfing” trwa.

Człowiek taki przegląda strony internetowe, blogi, sieci społecznościowe i chatroomy w poszukiwaniu tekstów i dyskusji mających znaczenie dla władzy / korporacji, wypowiadając się pochlebnie na temat rządu lub firmy.

W Chinach robią to przede wszystkim emerytowani oficjele, ale również studenci marzący o karierze w partii. Oprócz 280 tysięcy osób zatrudnionych specjalnie w tym celu, w poprawie wizerunku państwa pomaga też wielu wolontariuszy.

Badania na ten temat przeprowadził w 2008 roku David Bandurski, badacz z Hong Kongu, a ujawniła je inna badaczka, Rebecca MacKinnon, w związku z przesłuchaniem w Kongresie. Plik PDF z raportem można ściągnąć stąd.

W podlinkowanym artykule z ArsTechnica znajdziecie też sporo ciekawych informacji na temat sposobów radzenia sobie Chińczyków z wszechobecną cenzurą.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Sławek pisze:

    Amerykańskie korporacje to wymyśliły. Przecież znany są przypadki np. wojny Microsoft vs Apple na ternie Wikipedii. Strony odnośnie obydwu korporacji edytowano z adresów IP należących do właśnie tych firm.

    1. Sławek pisze:

      Oczywiście, że Amerykańskie służby również dewastowały Wikipedię. Jednak to amerykańskie firmy, jako pierwsze zaczęły płacić ludziom za robienie im dobrego PR w internecie(jako komentatorzy).

      1. Budyń pisze:

        I żadna ze wspomnianych instytucji nie wpadła na pomysł że to da się wykryć. Aha 🙂

        1. czepol pisze:

          I że łatwo da się to zamaskować.

        2. Sławek pisze:

          To jest właśnie najlepsze w tym wszystkim.

        3. Ale co zdemaskować? Sama akcja, jeśli ma masowy zasięg jest nie do ukrycia, ale czy dana wypowiedź pochodzi właśnie z niej to zwykle trudno ocenić.

    2. Wniosek z tego taki, że obie te firmy przyznają, że Wikipedia jest zajebista 😉

  2. spy000yps pisze:

    Wszyscy Chińczycy pracujący przy chińskiej wersji wikipedii są zatrudnieni w Ministerstwie Prawdy. Dzięki temu nawet w historii zmian nie ma śladu po usuniętych treściach 😉

  3. anonymous pisze:

    Fakt, że ktoś wcześniej robił coś podobnego, nikogo nie może usprawiedliwiać.

    [żart]
    A tak na marginesie – Chińczycy jak zwykle wszystko robią po swojemu, atakują małymi grupami, po 2-3 miliony 😉
    [/żart]

  4. W Polsce dokładnie tak samo działała platforma obywatelska zlecając takie działania swojej młodzieżówce.

    1. Reddie pisze:

      Bo i ta młodzieżówka do niczego innego się nie nadaje. W środowisku organizacji ideowo-politycznych funkcjonuje określenie w niewybredny sposób opisujące to, jak Młodzi Demokraci powiedzieli "pa pa" Unii Wolności gdy tylko Platformie skoczyło w sondażach. Określenie zaczyna się na 'k'.

    2. marcinsud pisze:

      tak jak każda inna partia świadomie bądź nie.

    3. veel pisze:

      Minusy dla oO za prawdę? Ciekawe zjawisko…
      Poczytajcie sobie trochę o waszym platfusie, a potem głosujcie albo minusujcie.
      Przed wyborami PO zleciło pisanie komentarzy w serwisach internetowych, wychwalanie PO, plucie na PiS i "nie wdawanie się w dyskusje bo to nie ma sensu". Takie są fakty.

      1. sqro pisze:

        a ja z kolei pamietam jeszcze wybory z 2005 i ofensywę PiSu w sieci i te dziesiątki 'anonimowych forumowiczów' nadających jak od kalki.
        O ile pamietam to właśnie Pisowscy spindoktorzy jako pierwsi docenili siłę tego medium i wykorzystali na niespotykaną wcześniej skalę.
        także wyluzuj nieco bo ci poglądy polityczne przesłaniają widzenie świata

        1. No nie wiem. W 2005 PiS w Internecie to była straszna siara, widmo faszyzmu-kaczyzmu i co tam jeszcze krążyły. Przez długi czas zwolennicy PO mieli przewagę w "śmiesznych filmikach", dopiero później się wyrównało.

        2. veel pisze:

          Jasne. Jak PO kłamie i oszukuje wyborców, to trzeba też (a może nawet zamiast) napluć na PiS. Co tam, że bez dowodów.

          Żałosne. Niektórzy ludzie i dziennikarze osiągnęli mentalne dno.

          A ja nie czepiam się zwykłych komentatorów z obu stron, tylko zorganizowanej akcji propagandowej PO okłamującej społeczeństwo co do realnego poparcia.

        3. Reddie pisze:

          @sqro: efekty tego jak PiS wykorzystuje siłę internetu widać w każdym sondażu.

        4. sqro pisze:

          emmm panowie ja rozumiem że pospólstwo ma pamiec krótka, ale czy nie mylą wam sie wybory?
          Chomiks, IV Rzeszapospolita, etc etc to przed wyborami 2007. Przed 2005 to była zapowiedz POPiSu i wielka miłość Kaczora z Donaldem, a premieram miał być lotniczy furiat z karkowa. PiS wtedy o ile mnie pamiec nie zawodzi rzutem na taśme wy… PO i wyciął wolte koalicyjną.

          Ale moze tak wcale nie było i sie tylko czepiam albo mi sie snilo

        5. Reddie pisze:

          @sqro: no, prawie. To platfusy zerwały rozmowy, bo chociaż przegrali chcieli co najmniej pół rządu, w tym resorty siłowe (które choćby z grzeczności powinni zostawić zwycięzcom).

        6. veel pisze:

          Reddie, nie wysilaj się. Z głupotą POspólstwa nie wygrasz. Oni wiedzą lepiej, niezaściankowo i zgodnie z linią mediów.

        7. aegis maelstrom pisze:

          OSNews to nie onet.

          Administratorze: ukrywaj takie wypociny jak kolegów "veel" i "Reddie". Niech trollują gdzie indziej.

          A jeśli chodzi o temat "partie polityczne a Internet" – przecież to piss zrobił w 2005 swoich internetowych sympatyków w wała prezentując dwa zupełnie różne programy wyborcze:

          1) jeden liberalny w Internecie
          2) drugi konserwatywny na papierze

          Program dla Internautów był od samego początku blagą przeznaczoną na złowienie jeleni.

          O tym, że młodzieżówki piss i peło mają normy do wykonania, mówi się od dawna. Sam pamiętam atak młodych trolli z pis na fora Gazety.pl. Nie sposób było nie zauważyć, że pisali jak z jednej sztancy.

        8. Reddie pisze:

          @aegis maelstorm: wiesz, że rzucanie trollami w każdego kto ma inne poglądy spełnia definicję trollingu?

        9. aegis maelstrom pisze:

          Ale ja nie "rzucam trollami w każdego". Nigdy nie napisałem Kociowi, Michukowi, Traszowi, a nawet marcinsudowi czy mby.. że są trollami, choć zdarza mi się z nimi bardzo stanowczo nie zgadzać.

          Nie napisałem, bo oni nie trollowali. A Ty kolego (nie mówiąc o "veel") tutaj po prostu trollujesz.

        10. Reddie pisze:

          Fajnie, ale nadal nie widzę innego argumentu na moje trollowanie poza tym, że aegis maelstorm ma inne poglądy.

      2. Hakim pisze:

        No buszują ci wynajęci z PiS-u i z PO po internecie, nawzajem się opluwają, aż w końcu trafili TUTAJ. 🙂

        1. veel pisze:

          PiS nikogo nie wynajmował, przynajmniej nie ma żadnych powodów by tak przypuszczać.
          Przeciwko PO są ewidentne dowody: notatki, polecenia (rozkazy?).

        2. SeeM pisze:

          To o czym był komentowany artykuł?

    4. Pisanie komentarzy internetowych weszło już niestety do kanonu wszelakiego marketingu, zwłaszcza politycznego. Łatwiej jest mówić o partiach, które tego typu praktyk nie stosują. Na myśl przychodzi mi tylko PSL, które od lat nie liczy na przejęcie władzy, lecz na przekroczenie progu wyborczego w wyborach i możliwość obsadzenia państwowych stołków rodzinką. Co wybory prezydenckie śmieją się z Waldka Pawlaka, że startuje, a on robi to tylko po to, aby przypomnieć o swoim istnieniu 😉

      Każdy chyba rozpoznaje tego typu komentarze, wystarczy spojrzeć na Onet, gdzie tego ustrojstwa chyba jest najwięcej. Prawdziwym problemem są jednak komentarze w serwisach zbierających opinie o produktach i sklepach. Chciałem ostatnio zakupić jedną rzecz w sklepie internetowym, zajrzałem więc do jednej ze znanych wyszukiwarek cenowych i ujrzałem ponad 200 komentarzy tyczących się raczej mało znanego sklepu. Oczywiście nie było tam ani jednego negatywnego komentarza, a w każdym komentarzu pojawiały się trzy sformułowania: "rzetelna obsługa", "niska cena" i "szybka przesyłka". Jedno wielkimi literami, drugie małymi, z interpunkcją, bez interpunkcji – urozmaicenie do granic możliwości, tak aby nie można było się połapać. Na niektórych to nie zadziała, ale co z ludźmi, którzy korzystają z tego typu handlu od niedawna? Zapewne dadzą się nabrać.

      Opłacane komentarze powinny być traktowane jak zwykły i chamski SPAM. Natomiast ten powinien być karalny.

      1. Sparrow1 pisze:

        Wyszukiwarki cenowe bywają fajne. Trafiłem kiedyś na kolesia, który bardzo barwnie opisywał swoją przygodę z zepsutą lodówką i oczywiście na koniec polecał inną. Problem w tym, że zrecenzował w ten sposób kilkanaście modeli konkurencji. Jednak każda opowieść była wyjątkowa i raczej bym się nie połapał, gdyby nie fakt, że powstały w okresie ok. 1-2 tygodni 😀 Z takim talentem powinien książki pisać, a nie recenzje 😛

  5. mariusz pisze:

    jak napisałem niepochlebny komentarz o google, pochwalając postawę chińskiego rządu to teraz będzie "acha, był przekupiony" bullshit

    1. vries pisze:

      I tu jest pies pogrzebany, bo nigdy nie będziemy wiedzieć, co jest prawdą, a co zamówionym kłamstwem. Taka już jest ta magia internetu.

    2. jolsky pisze:

      jak napisałem niepochlebny komentarz o google, pochwalając postawę chińskiego rządu to teraz będzie “acha, był przekupiony”

      A tu figa: tyrasz za darmochę. Zrobiłeś wszystkich w konia 😀

  6. A czy polski rząd tego nie robi? Oczywiście, każdy to robi dla polepszenia swojego wizerunku.

    1. mazdac pisze:

      tak jak partie, stowarzyszenia (formalne i nie), firmy, osoby prywatne, grupy zainteresować, interesów…..

    2. veel pisze:

      Mówiąc polski rząd masz na myśli PO? To robi. Są niezaprzeczalne dowody.
      Co do innych partii to nic o tym nie wiadomo.

      1. veel pisze:

        I znów minusy za FAKT 😉
        Oj kiepsko z wami, ludzie…

        1. Za szczekanie, a może raczej kwakanie?

        2. Sebastian Krzyszkowi pisze:

          Ja nie dałem minusa – odemnie koszyczek ;]

  7. Kris pisze:

    Dajcie lepiej testy sfermentowanego GF480 pod Linuxem.

  8. piotr pisze:

    Czy wy też myślicie, że trash jest takim "emerytowanym oficjelem lub studentem marzącym o karierze w partii" działającym na rzecz Microsoftu?

    1. michuk pisze:

      Ustaliliśmy już kiedyś, że trasz jest alter ego michuka i tego się trzymajmy.

    2. marcinsud pisze:

      trasz to fribizdziarz, a nie windowsiarz

      1. trasz pisze:

        @marcinsud: Moment, to nie jestem juz fanbojem Apple? 😉

        1. Neonique pisze:

          Widać jesteś wszechstronny 🙂

  9. Najek pisze:

    Myślę, że podobna ilość fanboy linuksa troluje na zlecenie Stalmana.

    1. gotar pisze:

      Tylko oni zamiast pieniędzy dostają obietnicę Hurda. I tak jeszcze kolejne ze 20 lat.

    2. lukas pisze:

      W Polsce też się to praktykuje i było kiedyś o tym głośno. Wynajem ludzi do wystawiania fałszywych opinii.

      1. szametu pisze:

        i ja zostalem wynajety, aby wystawic ci minusa. i wszyscy wiedza a Twoja dziewczyna to potwierdza, ze smierdzi ci z ust ^^

  10. Kwant pisze:

    Ciekawe ile można zarobić na trolowaniu. Trash jako zawodowiec powinien wiedzieć. Powiesz ile? Płacą etat? wierszówkę? od postu? od ilości minusów?

    1. veel pisze:

      Tr*sz nie jest dobrym trollem do wynajęcia, bo skoro dostaje minusy, to znaczy, że nikogo nie przekonał. Fail.

      1. michuk pisze:

        Bo trasz nie jest trollem, tylko sobą. Trolluje tu jako michuk. Ze znacznie lepszym skutkiem.

  11. Podobnie od lat działa izraelska hasbara, tzn. rząd jako koordynator + aktywni obywatele. Mają nawet specjalny software: Megaphone desktop tool. Pierwszy komentarz..? Ankieta..? Nie ma problemu :). Niedawno słyszałem o planach wielkiej rekrutacji w USA (komentarze prowojenne itp.), ale nie wiem czy to wiarygodne informacje. Chińczycy budzą grozę, bo całkiem sporo może ich trolować…W porównaniu z hasbarą mają pewną słabość: poza współczesną lingua franca nie znają dobrze wielu języków, antomiast hasbarowiec nie dość, że gada nie tylko jak native speaker, to jeszcze dobrze zna kulturę danego kraju i może udawać "swojaka" (jest to jedno z zaleceń).

    1. veel pisze:

      Nie mów tak, bo ynteligentni niezaściankowcy uznają cię za antysemitę.

    2. nieczłowiek pisze:

      Eee tam, najlepsi to są trolle z Polski udające Niemców na polskich forach. To jest dopiero mega-, hiper-, super- przebiegłe. Co do hasbary- oni mają przede wszystkim wieloletnie doświadczenie no i jak zauważyłeś/aś inne języki poza hebrajskim i angielskim. Mieszka/mieszkało się w paru krajach to się umie gadać w języku tubylców (jednym z najlepszych polskojęzycznych poetów był Tuwim).

    3. Perper pisze:

      Habara napewno zasługuje na wspomnienie w kontekście "prostowania" internetowych dyskusji tak, by pasowały do linii wyznaczonej przez państwo. Dosyć łatwo można natknąć się na hasbarowców np. w komementarzach do filmów na youtube, których treść jest nieprzychylna Izraelowi. Potrafią niezmordowanie komentować jedno video nawet po kilka miesięcy.

      1. Reddie pisze:

        Masz jakiś link do takiego video? Chętnie bym się pośmiał.

        1. veel pisze:

          Może chodzi o te videa gdzie izraelskie wojska mordują palestyńskich cywili i/lub się nad nimi znęcają? Ale te filmy szybko są z YouTube są usuwane.

          W porównaniu z powyższymi i tak nieliczne, ale dotyczące Palestyńczyków zostają. Ot wolność słowa i równość w prożydowskim świecie.

          Tak, jak ciągle się pluje na Chiny, to może wreszcie czas na jakąś akcję przeciwko izraelowi?

          (aha, proszę o natychmiastowe ocenzurowanie tego antysemickiego komentarza 😉 )

        2. @Reddie.

          Łatwo to znaleźć, jeśli tylko wejdziesz w tematykę. Np. na stronie "Polityki" jest artykuł na temat wody w Palestynie. Piszą np, że Palestyńczykom nie wolno wiercić studni. Pierwszy komentarz pod artykułem nosi znamiona typowej hasbary.

          Chcesz YT? Walę w ciemno:

          Filmik na którym Izraelczycy urządzają sobie piknik by obserwować rzeź Gazy. Pierwszy komentarz od góry:

          In the meanwhile, Israel has been progressing and building itself in the past 60 years. What have the Palestinians done for themselves? Nothing. Just whine to the world for money and bomb themselves in Israeli cities.

          Co dla kogoś znającego tamtejsze realia jest kupą bredni (nie można wymagać od nacji żyjącej pod brutalną okupcją rozkwitu), ale osobę niezo niezorientowaną (np. typowego Amerykanina) wyprowadzi w pole.

          Śmieszne?

        3. Reddie pisze:

          Akurat ten przykład jest bardziej żałosny niż śmieszny. Ale w moim pytaniu o przykłady nie było ironii.

  12. Enlik pisze:

    Doskonała okazja, by uświadomić sobie, że „komcie” na forach i inszych takowych, dotyczące produktów nie muszą być wiarygodne (w sumie podobnie jak zwyczajne reklamy) i nie należy sugerować się nimi w 100%, dokonując zakupu.

    Na koniec chciałbym polecić Thomestos Ultra WC II!

  13. na marginesie …. PSL obojętnie z kim aby u władzy :F . A potem niech się dzieje co chce w rolnictwie i gospodarce, zgodzą sie na wszystko 😀

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.