ATI udostępnia sterowniki ze wsparciem dla OpenGL 4.0

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • ATI udostępnia sterowniki ze wsparciem dla OpenGL 4.0

Data: 25 marca, 2010

Kanadyjczycy najwyraźniej chwycili wiatr w żagle i nie zamierzają odpuszczać. Na dzień przed planowanym oficjalnym debiutem konkurencyjnego modelu karty graficznej NVIDII, wspierającego DirectX 11, ATI opublikowało sterowniki ze wsparciem dla OpenGL 4.0, co stawia go na pozycji pierwszego producenta, który dostarczył implementację tego standardu na rynek.

Sterowniki są dostępne zarówno w wersji dla systemów Windows jak i Linux. Można je pobrać bezpośrednio ze strony AMD.

Pozostaje teraz trzymać kciuki za twórców silnika graficznego Unigine, a w szczególności opartego na nim benchmarku Heaven, aby szybko uzupełnili swoje dzieło o wsparcie dla nowej wersji OpenGL i wykorzystali oficjalne wsparcie dla teselacji w tym standardzie.

Warto też zaznaczyć przy tej okazji, że z formalnego punktu widzenia Linux zaczyna realnie stawać się konkurencyjną platformą dla nowoczesnych aplikacji graficznych wykorzystujących akcelerację sprzętową – w szczególności gier komputerowych. Czas pokaże na ile będzie się w stanie przebić na rynku, choć niedawne ogłoszenie, że usługa Steam zostanie przeportowana na system MacOS X – a co za tym idzie – zacznie korzystać z OpenGL, daje nadzieję, że inne systemy również z czasem mogą uzyskać wsparcie.

Można się domyślać, że publikacja sterowników ATI ma silne podłoże marketingowe, ponieważ Nvidia nie może wydać sterowników OpenGL 4.0, bo nie sprzedaje układów obsługujących ten standard. Dopiero GTX 470 i 480 przyniosą zmianę sytuacji.

Informacja o nowych sterownikach dla kart firmy ATI została opisana równocześnie przez dwóch użytkowników: kwahoo oraz wojtekm, dlatego została złączona w całość.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Hakim pisze:

    No, tak trzymać :D. Porządna firma.

    1. Paweł pisze:

      Taka porządna, że na starsze karty się wypięli. NVidia chociaż ma sterowniki legacy, a ATI ma to gdzieś.

      1. Jabbas pisze:

        ATI nie wypieła się na starsze karty, tylko sugerują użycie OpenSource'owego sterownika radeon, który nie ma żadnych problemów ze starszymi kartami…

        1. morsik pisze:

          Jaaasne. A ja na Xpress 200M dalej nie mam płynności w 3D. Jedyne co mi płynnie działa to Compiz. Nic więcej. Glxgears nawet ma mało fpsów.

        2. przemo_li pisze:

          Hmm, masz rację z kolei mój kolega ma starszy układ ATI a stery opensource są gorsze (wolniejsze, mniejsza wydajność) co świadczy głównie o marnej jakości sterów ATI (i małym geniuszu sterów do kart które były długo obecne na rynku)

          Teraz ATI/AMD zmieniło podejście i udostępniają specyfikacje układów graficznych 🙂

  2. trasz pisze:

    Z formalnego punktu widzenia Linux jest w takiej samej sytuacji, jesli chodzi o bycie platforma do gier, jak kilka lat temu. Jedyne, co sie zmienilo, to „upgrade” sterownikow, dzieki ktoremu sa tak samo aktualne jak pare lat temu.

    1. Sparrow1 pisze:

      Z formalnego punktu widzenia Windows jest w takiej samej sytuacji, jeśli chodzi o bycie platformą do obliczeń numerycznych, jak kilka lat temu. Jedyne, co się zmieniło, to "upgrade" nazwy systemu do HPC Server, dzięki któremu jest tak samo wydajny jak parę lat temu.

      1. trasz pisze:

        @Sparrow1: Windows HPC od innych wersji Windows rozni sie cena – jest tansze, zeby klastry na nim oparte byly bardziej oplacalne. Wydajnoscia sie nie rozni, bo nie ma po co – z technicznego punktu widzenia jest ok i nie ma po co zmieniac.

      2. el.pescado pisze:

        Tylko ile osób gra a ile osób prowadzi obliczenia numeryczne…

        A co do bycia idealną platformą do gier, to w zasadzie tylko gier brakuje;)

        PS. Piszę to z Ubuntu, żeby nie było.

        1. Sławek pisze:

          @trasz 26 marca 2010 o godz. 12:34: Na Linuksie z technicznego punktu widzenia do produkcji gier też jest OK. Platforma wydajna, wszystkie potrzebne biblioteki są, a grafikę się wytnie. Przecież ludzie ileś tam lat podziwiali taką grafikę, to będą i podziwiać teraz.

    2. Paweł pisze:

      Zmienia się sporo mało czytacie, ja sporo się dowiedziałem i już nigdy więcej w życiu nie zainstaluje systemów Microsoftu u siebie pozdrawiam .

    3. veel pisze:

      Może zakończę ten temat prostym faktem. Na windowsie bufor klawiatury strasznie kuleje, więc jako platforma do gier ten systemik odpada w przedbiegach.

      Wystarczy wcisnąć 3 lub więcej klawiszy na raz i komputer zaczyna piszczeć, a gra nie otrzymuje już żadnych zdarzeń klawiatury. Ciągle się to zdarza, szczególnie przy FPSach: W do przodu, A/D na strafe, Crtl do kucnięcia, dodaj jeszcze jakieś zbliżenie widoku albo podgląd mapy czy wyników. Klapa.

      Na Linuksie można spokojnie wcisnąć 5 klawiszy, a kolejne będą po prostu odrzucane, ale poprzedio wciśnięte nadal działają. Nie trzeba jak na windowsie puścić wszystkich klawiszy, żeby klawiatura znów zaczęła działać.
      O ile wiem jest też patch (chyba na X, ale nie interesowałem się), zwiększający liczbę jednocześnie naciśniętych klawiszy do teoretycznej nieskończoności. Ale 5 to i tak już sensowna ilość.

      Windows nie jest żadną platformą do gier. Jest po prostu popularnym systemem, więc trudno gry na to nie wypuścić.

      Ale jakościowo windows nie nadaje się do niczego: ani do gier, ani na biurko, ani na serwer, ani do zabudowy. Nadaje się jedynie na śmietnik ewentualnie dla małych dzieci jako zabawka. Takie są fakty.

      1. skiter pisze:

        Faktem tez jest ze Linux ma mniej niz 1% i co za tym idzie? Tez sie nie nadaje na gry bo ich nie ma – A jak sa to tylko natywne, te z polek w wiekszosci przypadkow trzeba obchodzic bokiem – Wine.

      2. kwahoo pisze:

        5 klawiszy to i tak zbyt mało. Żeby zagrać w Mario Kart 64 (pod emulatorem) potrzeba 4 klawiszy na osobę (lewo, prawo, gaz, banan/skorupa) pomnożone przez 4 osoby:)

        1. Speaktrap pisze:

          Podłącz pady! Do N64 konieczne =)

          Swoją drogą, przydałaby się jakaś sensowa obsługa padów w stylu XInput na Windzie. Dla niekumatych: odpowiada za obsługę kontrolera Xboxa. Pomysł na windowsa jest taki, że będą profile dla różnych padów, a ikonki (albo Xboxowe, albo Sixaxisowe, albo po prostu numerki, jak jakiś only4pc) będą systemowe, może nawet zależne od wybranego motywu ikonek. Byłoby nieźle, ale ktoś to musi zrobić, a chyba linuksowcy, mimo ogromnej wiedzy programistycznej, nie potrafią pojąć do czego pad służy =B
          Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta.

      3. AdamK pisze:

        Małe masz pojęcie na temat jak system operacyjny obsługuje klawiaturę. System nie 'pamięta' wciśnięcia klawiszy, lecz dostaje – i przekazuje aplikacjom zdarzenia takie jak wciśnięcie klawisza/puszczenie klawisza. W ten sposób, można zawsze obsługiwać wszystkie klawisze na raz. Jeśli ci 'piszczy' to masz coś nie tak, albo gra nie nadąża odbierać od systemu zdarzeń.

        1. marcinsud pisze:

          To wciśnij na windowsie na zwykłej klawiaturze strzałkę w górę, lewy control i zobacz czy strzałka w lewo tez przejdzie. Nie wiem dlaczego, ale nie przechodzi w żadnym nfs, ani colinie. Ponoć nowsze klawiatury to jakoś obchodzą, ale nie interesowałem się tematem.

        2. trasz pisze:

          @marcinsud: Ale zdajesz sobie sprawe, ze kwestia jednoczesnie wcisnietych klawiszy to problem sprzetowy? U mnie na przyklad, przy wcisnietych 'a' i 'z', nie zareaguje na 's'. To, o ktore konkretnie znaki chodzi, zalezy od konstrukcji klawiatury.

        3. _qaz7 pisze:

          AdamK – otóż system może pamiętać i buforować stan klawiszy – od tego był/jest właśnie DirectInput czy Raw Input; możesz sobie również sam odczytywać/zbuforować wszystkie klawisze przez GetKeyboardState(..).

          Co do problemów z obsługą klawiszy, to jest to znany problem kontrolerów obsługujących wejście klawiatury, który nie generuje sygnału wciśnięcia niektórych klawiszy w pewnych specyficznych przypadkach.

      4. trasz pisze:

        @veel: Ostatni raz widziales Windows gdzies w okolicach Windows 95, prawda? Bo na normalnym Windows nic w trakcie gier nie piszczy. Gram czasem w FPS-y, wciskajac jednoczesnie sporo klawiszy, i wszystko dziala jak trzeba.

        1. veel pisze:

          Ośmieszasz się, tr*sz.

          Bardzo często miałem to na XPsp3. Na Viście też.
          Na szczęście to było dawno (prawie rok) temu. Teraz mam Linuksa i windows już z dysku wyleciał. Gram w natywne gry i w to, co działa na Wine. Co nie działa to do kosza.

        2. trasz pisze:

          @veel: Sa dwie mozliwosci – albo masz cos mocno skopane w sprzecie, albo zmyslasz. Nikt poza toba tego zjawiska nie zaobserwowal, a pare milionow osob w FPS-y pod Windows jednak gra.

    4. Z formalnego punktu widzenia Linux jest w takiej samej sytuacji, jesli chodzi o bycie platforma do gier, jak kilka lat temu. Jedyne, co sie zmienilo, to “upgrade” sterownikow, dzieki ktoremu sa tak samo aktualne jak pare lat temu.

      Dlatego ja nie liczę na to, że któregoś dnia Linux stanie się platformą do gier i nikogo nie dopinguję żeby szybciej zmontował fajną kartę/napisał fajną grę dla Linuksa. Do każdego zadania używam innego systemu: gram na MS Windows 7, pracuję na Mac OS X, serwery stawiam na FreeBSD. I to jest najsensowniejsze rozwiązanie.

  3. bies pisze:

    Wszystko pięknie ale można prosić o %s/ATI/AMD/g 😉

  4. Paweł pisze:

    Linux to przyszłość gry działają lepiej niż na Windowsie więc Linuxowi wróże lepszą przyszłość niż Microsoftu, Microsoft to nic innego jak tylko marketing reszta to klapa.

    1. el.pescado pisze:

      Linux to przyszłość gry

      Od 10 lat;)

    2. Zgadzam się. Przy grach natywnych na Linuksa osiągam większą płynność niż na Windowsie, oczywiście pod OpenGL.

      1. trasz pisze:

        @km: Tyle, ze OpenGL pod Windows to swego rodzaju "kompatybilnosc wstecz", a wlasciwie "w bok". Preferowanym API pod Windows jest Direct3D, wiec zeby porownanie mialo sens musialbys porownywac wydajnosc OpenGL w Linuksie z DirectX w Windows.

        1. "zeby porownanie mialo sens musialbys porownywac wydajnosc OpenGL w Linuksie z DirectX w Windows."

          OpenGL pod windowsem działał nieco lepiej niż sam DirectX, ale nie udało mi się uzyskać takiej samej płynności jak na linuksie. Testowałem UT2004 na GeForce4 przy 1680×1050@75Hz.

        2. trasz pisze:

          @km: Dla pelni szczescia powinienes testowac cos wspolczesnego. ;->

        3. Speaktrap pisze:

          A jest coś współczesnego?

        4. marcinsud pisze:

          @Speaktrap Chociażby enemy territory quake wars, jeszcze nie jest takie stare. Niecałe 3 lata na kompach (2 na maku) i 2 lata na konsolach.

        5. krzabr pisze:

          Prawda jest taka że przez piractwo zdecydowana większość gier będzie wydawana dla konsol lub przez przeglądarke internetową za opłatą ….

        6. Reddie pisze:

          @krzabr: a to czemu? Konsola Microsoftu ma ten sam problem.

        7. marcinsud pisze:

          @Reddie dokładnie jak na razie PS3 się opiera 'piractwu', a mimo tego producenci i tak wolą piracona konsolę microsoftu.

        8. kumien pisze:

          Jedynie DirectX za tym przemawia. Na rynku jest więcej programistów -> mniejsze koszty -> większe zyski. Dodatkowo w miarę łatwo przeportować taką grę na PC. Na PS3 nie jest już tak łatwo chociaż możliwości i wydajność jest większa.
          Ja po przejściu GoW III nie zamieniłbym PS3 na nic innego 😀

        9. pijaczek.openid.pl/ pisze:

          @trasz: Akurat porównanie Dx vs OGL nie wypada korzystnie dla Dx (tzn wypada dzięki słabym sterownikom AMD/Ati dawniej które funkcje Ogl tłumaczyły na Dx i wysyłały do sterowników DX) – na nVidii OpenGL działa wydajniej niż DX (ostatnio na AMD też co mnie bardzo cieszy).
          Teraz porównanie Dx11 i OpenGL to raczej porównanie wielowątkowego dostarczania danych do karty graficznej (Dx11) i małego narzutu czasowego funkcji OpenGL (wielowątkowość ma zmniejszyć stratę DX) – sam jestem ciekaw jak wyjdzie porównanie sterowników nVidii i AMD w Dx i Ogl 4.0 z benchmarku Unigne Heven (najbardziej znany dziś benchmark dx11 który jest reklamą silnika działającego na wielu platformach na Dx i OGL (w tym linux)).

        10. wojtekm pisze:

          To prawda poziom artyzmu do jakiego doprowadzili twórcy ze Studia Santa Monica swoje dzieło jest ewenementem na skalę "międzyplatformową". Nawet najlepsze pecetowe produkcje póki co mogą jedynie spoglądać z zazdrością na ten tytuł. Trudno uwierzyć jak się w to gra, że można coś takiego stworzyć na sprzęcie sprzed 5-ciu lat, co więcej nawet przeładowane efektami najnowsze produkcje na DirectX 11 nie są tak dopieszczone jak GoW III. Pobili technicznie nawet Uncharted 2 (vide Morfological Antialiasing na Cell-u, wyglądający lepiej od MSAA x16) mimo iż mało kto potrafił to sobie wyobrazić.

    3. -=Quan=- Dziadek Alz pisze:

      "Linux to przyszłość gry działają lepiej niż na Windowsie"
      Jeśli już działają, to może i owszem…

      1. swiftgeek pisze:

        Przyklad z zycia wziety – Quake4 minimalne wymagania sprzetowe:
        Na xp sie zacina dosc mocno uniemozliwiajac nawet godmode ;]
        Na linuksie mozna podziwiac cos innego od slideshow ale godmode jest na pozniejszych etapach niezbedny.

    4. Sławek pisze:

      Jak wsadzą Linuksa na jakąś kość pamięci do płyty głównej, to to będzie przyszłość w graniu na Piecach. Obecnie firmom w tym przeszkadza głównie ideologia(jak coś będzie otwartego, to pewnie zaraz i większy niedozwolony użytek będzie, itd. ). Z tego względu szybko do tego nie dojdzie.

      1. Hakim pisze:

        Tak się zastanawiam. Przecież producenci mogliby stworzyć LiveDVD z grą. Linuks ładowany z płyty, potem autostart gry. Bez żadnych instalacji. San gry możnaby zapisywać na partycji Windows.

        1. Sławek pisze:

          Stan gry możnaby zapisywać na karcie pamięci lub w sieci. Ewentualnie na wydzielonej do tego partycji.

        2. tpablo pisze:

          LiveCD/DVD jest woolne, co jest szczególnie kłopotliwe dla gier. Ale gdyby instalacja polegała na umieszczeniu "plikopartycji" z grą gdzieś na dysku (problem: trzeba by obsługiwać różne systemy plików), a płytka zawierałaby tylko bootloader który pozwoli uruchomić taką grę… to by mogło działać.

        3. Sławek pisze:

          Ja jednak myślę, że upychając Linuksa w pamięci płyty głównej, zaoszczędzi się czas na rozruch. Umieszczenie systemu na płycie głównej, zamiast płycie CD/DVD ma wyjątkowo istotne znaczenie.

        4. Hakim pisze:

          Nie wiem, skąd ci się wziął pomysł z Linuksem na płycie głównej, zamiast na przykład od razu na dysku twardym.

          Pomysł z LiveDVD został już zrealizowany. Powstał projekt o nazwie SuperGamer. Na stronie http://supergamer.org/ można znaleźć linki do obrazów DVD zawierających zestaw natywnych gier linuksowych.
          Nie sprawdzałem jak to działa, więc nie wiem, czy i jak jest rozwiązany problem z zapisem stanu gry oraz ustawieniami konfiguracyjnymi. Poza tym wiele gier wystarczy uruchomić z domyślnymi ustawieniami, potem kilka szybkich zmian, a wczytywanie stanu gry również nie zawsze jest potrzebne.

  5. Kwant pisze:

    Trzeba dodać, że te sterowniki są w wersji ,,preview''. Czyli nawet nie ,,beta''.

    1. ufoman pisze:

      I tutaj zapuszczasz flamebaita? Get a life.

    2. Sparrow1 pisze:

      Biorąc pod uwagę, że niedawne sterowniki nvidii z WHQL paliły karty graficzne, nie dramatyzowałbym tak bardzo na Twoim miejscu.

    3. wojtekm pisze:

      Może nie jesteś tego świadomy, ale ostania wersja "preview" czyli 10.3a jest lepsza niż 10.3 WHQL, te sterowniki są jej rozwinięciem, co można wywnioskować po numerze wersji: 8.712.3.1 (10.3a to 8.712.3).

  6. masterx pisze:

    "Sterowniki są dostępne zarówno w wersji dla systemów Windows jak i Linux(*). Można je pobrać bezpośrednio ze strony AMD."

    * za takie sterowniki to ja podziękuję…

    1. wojtekm pisze:

      Zainstalowałeś, czy tak tylko trolujesz dla formalności?

        1. wojtekm pisze:

          Czyli doświadczony troll.

        2. masterx pisze:

          nie oszukujcie samych siebie – wszyscy wiemy jakiej jakości panowie od amd/ati sterowników pod linux-a nam dostarczają. darujcie sobie.

        3. wojtekm pisze:

          Ale ja ich używam na co dzień. Compiz + OpenGL + OpenCL chodzą bez zarzutu. Co znamienne, większość pierwszych implementacji programów w OpenCL, jak choćby
          http://davibu.interfree.it/opencl/smallptgpu/smal…
          było implementowane właśnie na Linuksie i sterownikach od ATI.

          Mam wrażenie, że większość "niezadowolonych" używało sterowników od ATI ostatni raz dwa lata temu, albo jest to typowy problem z problemem:
          http://www.techfanatyk.net/problematyczny-problem…

  7. Artur Maciąg pisze:

    Tak, mają OpenGL 4 a nie mają jeszcze wsparcia dla xorg-server 1.7

    1. kwahoo pisze:

      Podobno jednak mają http://www.phoronix.com/forums/showpost.php?p=119…

      1. Artur Maciąg pisze:

        Nie działa. Za to 10.4 beta już tak. Nareszcie mogę cieszyć się HD5850.

        1. moher pisze:

          I do czego używasz tego potworka pod Linuksem?

        2. Artur Maciąg pisze:

          Właśnie się zastanawiałem jakby go tu przetestować. Na razie zostaje kostka z compiza 😉

        3. moher pisze:

          Jeśli nie masz na tym komputerze Windowsa do gier, to ta karta to dosyć spory overkill. Chyba, że bawisz się Stream/OpenCL.

        4. Artur Maciąg pisze:

          Na moim sprzęcie systemów ci dostatek

  8. sadi pisze:

    Sytuacja z grami pod Linuksem wydaje się iść naprzód, choć postępuje to bardzo powoli. Dla przykładu pomiędzy sterownikami obecnymi, a powiedzmy sprzed 5 lat jest przepaść. Duże postępy ma na koncie też Wine, który awansował od ciekawostki (jeszcze parę lat temu) do rangi czegoś naprawdę użytecznego. Jeśli mówimy jednak o grach natywnych, to od lat stoimy mniej więcej w tym samym miejscu. Co musiałoby się stać, żeby to się zmieniło? Linux musiałby mieć większą popularność, wtedy producenci gier dostrzegliby dla siebie ciekawy rynek, na który zaraz by się rzucili. Przykład Maca pokazuje jednak, że wcale nie jest to takie łatwe. Z drugiej strony przykład konsol pokazuje, że jak się chce, to można wydawać gry na kilka zupełnie różnych platform. Inną opcją byłaby przewaga techniczna Linuksa. Już teraz wiele rzeczy pod Linuksem chodzi szybciej, niż pod Windowsem. Gdyby okazało się, że gry mogą chodzić pod Linuksem szybciej, to mogłoby to pociągnąć za sobą jakieś zmiany. Tyle, że różnica musiałaby być dość duża, inaczej nikomu nie będzie się chciało kombinować (czyt. nie będzie się opłacało). Tak szczerze mówiąc, to nie wierzę, że stanie się któraś z tych rzeczy, nie w ciągu najbliższych kilku lat. Choć moje rozważania mogłyby być zmieszane z błotem, gdyby okazało się, że wyjdzie Steam na Linuksa (trzymam kciuki, choć mocno w to wątpię). Miałby on szansę zostać kamykiem, który rozpocząłby lawinę. To co jest pocieszające, to fakt, że z pewnością wiele firm bacznie obserwuje Linuksa pod kątem "jakby tu zarobić na tym praktycznie pustym rynku?". Jestem pewien, że gdy tylko taka możliwość się pojawi, to ktoś ją wykorzysta – tak działa rynek.

    1. skiter pisze:

      Mysle ze mozliwosci jest calkiem sporo, ale brakuje mentalnosci ludzi, nie wiem nie znam sie na biznesie, ale jak sobie pomysle np tak:

      "Zrobie gre na Linux, super, zaplace programistom, reklame etc … i teraz uwaga wdam gre za powiedzmy 100zł, pytanie ile ludzi kupi, i problem chyba najwiekszy – kasa zainwestowana w 'produkt' musi sie zwrocic. Do tego dochodzi 'fork' gry, przeco pliki juz sa brakuje tylko tzw EXE. Ja wywale gruba kase, a ktos sobie 'zrobi kopie' tylko ze za darmo, wiec inwestycja idzie w dol. Jeszcze ludzie zajmujacy sie OS, czy licencjami GNU, nie beda zadowoleni z 'zamknietej gry'."

      Patrzac na realia ile ludzi uzywa np Nero pod Linuxem? Prawda sa inne programy, wiec sa tez inne gry! Skora sa inne gry to pozostaje:

      – Albo je pooprawic i miec 'cos fajnego dla mas!'
      – Napisac taka gre ze UBISoft, i reszta bandy bedzie plakac …

      Zadne z tych rozwiazan nie jest realne, bo kazdy sobie rzepke skrobie, 10 tys gier i zadna nie nadaje sie na dluzej niz 2 tygodnie.

      1. megaloman pisze:

        gry nie trzeba pisać oddzielnie dla linuksa i oddzielnie dla windows – wystarczy napisać grę w oparci o platformę OpenGL, a nie DirectX oraz jakieś sensowne bibilioteki (np. qt) i problem z głowy. no może nie do końca, ale core gry pisane byłoby raz, niewielkim nakładem pracy można by przenieść grę na inne platformy.

        problemem jest tutaj fakt, iż większość producentów gier uzależniło się od platformy DirectX, która dostępna jest tylko na platformie Windows.

        1. trasz pisze:

          @megaloman: Chyba wszystkie popularne silniki gier sa pisane pod katem obslugi roznych platform. Wiec nie, nie jest to problemem.

      2. marcinsud pisze:

        Nikt ci nie zrobi forka zamkniętej, gry a takie są na linuksa i jakoś tam się sprzedają.

        Wracając do tego, że gra nie starczy na więcej niż 2 tyg, to patrząc po tym co się dzieje teraz na rynku to gry nie starczają na 10 h nawet i piszę o pełnoprawnych milionowych tytułach na konsole i windows, a co tu gadać o 2 tygodniach. Czasy TES3 i Tormenta bezpowrotnie minęły.

  9. mangoo pisze:

    Czy ten sterownik obsluguje w koncu X.org 7.5?

  10. Paweł pisze:

    Polecam bardziej fachowe artykuły o Linuxach a nie popularne portale o tej tematyce sporo się dowiecie i głupoty co nie którzy przestaną pisać pozdrawiam i zapraszam do lektur.

    1. Wiem, że to "onetowa" uwaga, ale już któryś z kolei raz czytam Twojego posta od którego pękają oczy, więc zaryzykuję propozycję: zastanów się nad jakąś lekturą poruszającą temat interpunkcji.

  11. _qaz7 pisze:

    a ktoś będzie chciał grać w gry natywne dla linuksa jeśli dostanie binarkę bez źródeł ?

    1. Mateusz pisze:

      Niemal każdy?
      Jest chyba jednak spora różnica między zamkniętymi sterownikami, a zamkniętymi aplikacjami użytkowymi.

      1. skiter pisze:

        Np? To ze ktos mi rzezbi po sprzecie fizycznie, jest zle, ale jak gra jest zamknieta jest ok?

        1. bies pisze:

          Jedno jest w kernel mode drugie w user. Czyli (pomijając luki) od zamkniętej gry możesz odseparować się uprawnieniami. Od zamkniętego sterownika nie bardzo.

        2. trasz pisze:

          @bies: Gdyby Linux zaczal miec jakies znaczenie na rynku gier, pojawilaby sie potrzeba porzadnego punkbustera. Ktory wymagalby tego samego, co w Windows, czyli pelnego dostepu do wszystkiego.

        3. bies pisze:

          Gram sobie ostatnio w Bards Tale (to nowsze, nie na DOS-a). Nie wymaga PB. Ale to nieważne.

          Ważne jest, że Twoja uwaga nic nie zmienia: PB działający w KM jest równie niebezpieczny jak sterownik. Zatem? O co chodz? Na pewno to było do mnie?

    2. marcinsud pisze:

      Normalnie kup jakąś grę na linuksa to zobaczysz jak się gra. Polecam shadowground fajnie wykosić paru kosmitów po ciężkim dniu.

      1. _qaz7 pisze:

        ja nie gram w gry – wiec nie kupie ani na winde, ani na linuksa.

        1. marcinsud pisze:

          to co cie tak obchodzi jak się uruchamia programy na linuksie bez kodu źródłowego?
          Uruchamia się tak samo, dla przeciętnego 'zjadacza gier' nie ma różnicy to czy kod jest zamknięty czy otwarty.

        2. _qaz7 pisze:

          nie tyle obchodzi ile ciekawi jak ludzie 'żyjący w kulturze open source' zapatrują się na korzystanie z zamkniętych produktów.

          A ciekawość wynika stąd -> jeśli dyskomfort psychiczny mogą sprawiać zamknięte sterowniki do kart graficznych, to jak jest z zamkniętymi grami ?

        3. marcinsud pisze:

          na to pytanie ci nie odpowiem, ponieważ mi zamknięty soft nie przeszkadza, a korzystam z linuksa/gnome bo jest dla mnie wygodne.

  12. Gunther pisze:

    Klient ze mnie żaden. Kupuję najwyżej jakieś 1-2 gry rocznie, bo nie mam czasu na granie. Ale gdyby tylko Wiedźmin2 wyszedł na Linux (co oczywiście się nie stanie), byłbym w stanie wydać nawet odrobinę więcej i kupić właśnie na tę platformę. Z wielką niechęcią włączam posiadane (legalne) Windowsy…
    A propos – od lat jestem wierny NVidii, więc mam pytanie: czy karty ATI w końcu działają pod lin? Bo jak ostatni raz miałem z nimi kontakt jakieś 2 lata temu, to było z nimi jak z Radiem Erewań: niby działały, ale nie do końca.

    1. Jabbas pisze:

      Problemy były i pewnie są (nie wiem, nie używam) ze sterownikami od ati. sterowniki opensourceowe działają bez problemów i są nawet wydajniejsze w pewnych miejscach -> patrz phoronix

      1. megaloman pisze:

        sterowniki open source nie działają bez problemów – np. ciągle są problemy z wydajnością efektów 3d w compiz.

        1. marcinsud pisze:

          bo ludzie pisząc o tych sterach zapominają dodać na jakiej karcie co działa i jak.

    2. wojtekm pisze:

      Ano działają mniej więcej tak: http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&amp…

      Jak widać nic już im do konkurencji nie brakuje (wręcz przeciwnie).

      1. kwahoo pisze:

        W tym linku HD4850 jest wyraźnie szybszy niż 9800GTX, czyli proporcje "windowsowe" zostały zachowane..

        1. wojtekm pisze:

          Jakie sterowniki taka wydajność. 😛

    3. kwahoo pisze:

      Ja mogę tylko powiedzieć, że integry ATI działają bez problemów. Na temat rozwiązań dyskretnych nic nie wiem.

      1. Konon pisze:

        To ja mam jakiegoś pecha, bo bez sterów ati na 24-calowym monitorze podłączonym przez dvi "czarność" widziałem (dsub działał normalnie). Po instalacji fglrx-ów problem zniknął, ale i tak nie jest najlepiej. Z włączonym compizem nie da się pracować – problemy z flashem itp.

  13. szczuro pisze:

    przed kupowaniem natywnych zamkniętych gier na linuksa powstrzymuje mnie tylko jedno "że ich prawie nie ma"
    co prawda to casual ale polecam do analizy:
    http://2dboy.com/2009/10/26/pay-what-you-want-bir…
    dwa szybkie wnioski z 2 i 3 wykresu:
    – rynek graczy na linux to chyba jednak nie 1%
    – linuxowcy płacą więcej 🙂
    i trzeci pośredni to że windows ma 90% rynku to nie znaczy że te 90% gra

    1. trasz pisze:

      @szczuro: Tyle, ze "indie games" to specyficzny segment rynku, z ktorym wiekszosc graczy w ogole nie ma kontaktu. W przypadku "normalnych" gier Linux mialby pewnie nawet mniej niz jeden procent.

      1. szczuro pisze:

        trasz: ale to tylko twoje przypuszczenia 😉

  14. kwahoo pisze:

    psss
    Na Nvision są wyniki testów GTX480 (pomimo NDA) http://nvision.pl/Oto-oficjalne-wyniki-GeForce-GT…

    1. marcinsud pisze:

      trochę nie wyszło nvidii o ile te wykresiki są prawdziwe.

      1. kwahoo pisze:

        Jest już test na PCLab. Tylko w Stalkerze i Metro 2033 (DX11) GTX480 jest szybsze od Radeonów. W reszcie ~wydajność 5870…

        1. moher pisze:

          To dziwne, bo na zagranicznych serwisach GTX480 plasuje się w większości testów pomiędzy 5870 a 5970 i często jest bliżej tego drugiego.

  15. fatino pisze:

    Co do gier na linuksie. Kupiłem ETQW i się zawiodłem. Bardzo zawiodłem. Gra działa po prostu koszmarnie. Nie mam jakiegoś tam starego sprzętu. Wydajność gry jest nie do przyjęcia. Nawet na najmniejszych detalach da się grać ale pro w tej grze raczej nie zostane mając takie spadki fpsów. Dla porównania Savage 2, gra która ma piękną grafe działa u mnie dużo lepiej i gra się przyjemniej.

    1. kwahoo pisze:

      To niemożliwe. Co to za sprzęt? W niskich rozdziałkach (ale średnich detalach) to ETQW nie robi wrażenia nawet na mojej integrze… Działą tak samo jak wszelkie Kwaki i Dumy na id Tech 4.

      1. fatino pisze:

        Może trochę przesadziłem ale jestem przyzwyczajony do wysokiego poziomu fpsów. Athlon 5200+ Geforce 7300GT 615@1630 2GB Ram. Doom 3 na wine lepiej chodził, co jest trochę dziwne. Mógłby wyjaśnić mi ktoś ograniczenie fpsów do 60? Żeby zwiększyć limit trzeba się bawić w jakieś różne typy renderowań czy czegoś ale wtedy jest jeszcze gorzej, zauważalne są jakieś zacięcia co jakiś czas.

        1. "Mógłby wyjaśnić mi ktoś ograniczenie fpsów do 60?" masz włączony vsync.

          Ograniczenie polega na renderowaniu tylu klatek z jaką częstotliwością odświeżania pracuje monitor. Masz 60Hz, to dostajesz maksymalnie 60fps, masz 75Hz to odpowiednio 75fps, itp.

        2. kwahoo pisze:

          @fatino
          7300GT ma tylko 4VS i 8PS, więc tu jest piesek pogrzebany.
          Nie wiem jak z ETQW, ale starsze gry id pozwalały na różne "tricki" przy fps>60.

        3. sadi pisze:

          Ja może nie jestem jakimś pro graczem, ale po co ci więcej, niż 60 FPS?

        4. Konon pisze:

          Jak to po co? Nie wkurza Cię jak żarówki migają? ;D

  16. Grawer pisze:

    Unigine Heaven
    Ati 4770
    W7 wynik 654
    Slackware Current 2.6.33ck fglrx-8.712.3.1 wynik 135
    Gentoo standart trawa krzaczki błędy wyświetlania praktycznie tylko zielone prostokąty Ati 9.11 wynik 369.

  17. Nihilista pisze:

    Stan gry to mały pikuś, ale wymiana optyki w dvd lub kupno nowego dvd to raczej nikogo nie zadowala.Ja wolę ja gra jest na dysku twardym.No chyba że Livedvd umożliwi tak jak stan nagranie całej gry na dysku twardym.

  18. Raffael pisze:

    Mój HD4670 ładnie śmiga na Linuksie na sterownikach ATI, problem mam tylko z odtwarzaniem filmów HD zaś w grach na full detalach w rozdzielczości 1600×1200 pracuje super płynnie.

    Szkoda, że ATI ładuje już tylko w ulepszanie sterowników i dodatków do HD5xxx, trzeba było poczekać i kupić HD5670, no trudno.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.