Sąd uniemożliwił przejęcie SCO przez uniXis

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Sąd uniemożliwił przejęcie SCO przez uniXis

Data: 10 sierpnia, 2009

W czerwcu pisaliśmy o planowanym przejęciu niedobitków po SCO przez firmę uniXis. Sąd kilka dni temu nie zgodził się jednak na tę transakcję.

Powodem braku zgody był brak wiary sądu w obietnice firmy oraz samego CEO, który mógł działać mając na uwadze własne korzyści, a nie dobro firmy. Majątkiem bankrutującego (już chyba na amen) SCO zajmie się syndyk i to on zdecyduje czy i komu należy sprzedać przynoszące jeszcze zyski, bądź wartościowe z innych względów częsci firmy.

Czy to już definitywny koniec SCO? — zastanawia się analityk z H-Online…

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. TheBlackMan pisze:

    I słusznie.

    Niech ten korporacyjny troll karmiony przez Microsoft zdycha szybciej.

    1. Lantzger pisze:

      Witam,
      nie chciał bym rozpętać burzy w szklance wody, ale chyba trochę przesadzacie. Byłem i jestem adminem SCO w latach jego świetności i teraz jest jeszcze parę niedobitków :-). Ale ten system był potęgą w czasach kiedy wszelkie dystrybucje linux'a mogły tylko marzyć o takich kontraktach jak US Army czy wielkie korporacje i banki. To był (jeszcze jest) bardzo porządny system. Stabilny i szybki. Pracował latami bezobsługowo. O ile sam zarząd firmy dał ciała, to ja nie jestem skłonny powiedzieć złego słowa na SCO OpenServer i UnixWare. Wg mnie jednym z największych błędów SCO była decyzja o zmianie loga po zakupie Caldery. Ludzie nie wiedzieli co to jest i gdzie nagle zniknęło SCO. Jak się zorietowali,że jednak nie są tak trendy jak myśleli pod nowym logiem, to wrócili do odświeżonej wersji starego loga, ale było z późno. Później to już tylko pasmo klęsk. Podsumowując nie mam nic do SCO jako firmy i ludzi tam pracujących bo naprawdę robili bardzo dobre systemy. A CEO i reszta to już inna sprawa.
      [Firma to ludzie, a sam management to jeszcze nie firma]

      1. szogoon pisze:

        firma jest reprezentowana na zewnątrz w postaci zarząd itp.
        więc jeśli ktoś wiesza psy na danej firmie to tak jakby wieszał psy na poszczególnych przedstawicielach firmy, a nie na Kowalskim który tam pisze programy

      1. bobycob pisze:

        [wchodzi Bill i wszystkch śmiechem zabija]

        1. mby7930 pisze:

          "[wchodzi Bill i wszystkch śmiechem zabija]"

          łącznie z sobą? ;))))

        2. Królik pisze:

          [Zlizując ciasto Bill ogłasza, że Microsoft ma patent na osinowy kołek]

        3. Moarc pisze:

          Venn ist das nurnstuck git und Slotermeyer? Ya! Beigerhund das oder die Flipperwaldt gersput!

  2. krzabr pisze:

    No dobra o co się stanie z SCO unix ? W końcu to bezpośredni sukcesorze systemu V i szkoda by było aby ten system po prostu wymarł ….

    Lepiej by było aby został opublikowany na wolnej licencji i jego elementy były by włączone do innych systemów ….. niż po prostu kod miałby zostać wykupiony , tylko czy to realne ?

    1. BigBen pisze:

      No wiesz fajnie by było gdyby firma udostępniła wszystkim kod na licencji GPL albo BSD ale biznes jest biznes. W newsie było napisane że wszystko co jeszcze firma posiada i ma jakąś wartość zostanie sprzedane więc kod źródłowy poleci pewnie do jakieś firmy która go kupi.

      Podobne nadzieje na uwolnienie kodu mieli użytkownicy OS/2. W 2006 roku zakończyło się wsparcie dla systemu i użytkownicy napisali petycję do IBM o uwolnienie kodu źródłowego ale nic z tego nie wyszło.

    2. antoszka pisze:

      > No dobra o co się stanie z SCO unix ? W końcu to bezpośredni sukcesorze systemu V i szkoda by było aby ten system po prostu wymarł ….

      Doprawdy, nie będzie czego żałować. Miejsce tego jest tu: http://www.computerhistory.org

  3. krzabr pisze:

    Jak kto woli jak dla mnie uwolnienie kodu mogło by wnieść coś dla innych systemów . Zobacymy jak to się potoczy dalej

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.