Według najnowszego planu wydania produktów już w 2011 roku pożegnamy się ze standardowymi procesorami w notebookach.
W zamian AMD zaprezentuje nową technologię – pierwsze rozwiązani klasy APU (Accelerated Processing Unit), czyli połączenie CPU z układem graficznym. Rozwiązanie to nosi nazwę kodową „Lliano” i będzie współpracować z platformą „Sabine”. APU będzie produkowane już w nowym procesie technologicznym 32nm, będzie zawierać do 4 rdzeni i będzie obsługiwał RAM z rodziny DDR3-1600mhz. „Lliano” stanie się również pierwszym mobilnym rozwiązaniem od AMD, które obsłuży DirectX 11.
Tradycyjne CPU nie zostaną jednak kompletnie wycofane z produkcji. Według ostatnich planów, zaprezentowanych w listopadzie, będą miały zastosowanie jeszcze w highendowych desktopach.


Skoro ma być zgodne z DX11, to pewnie będzie też zgodne z x86. Jednak rozwiązanie jest dosyć rewolucyjne.
Ciekawe… Intel zapowiada porzucenie x86, AMD zapowiada połączenie x86 i GPU.
Intel nie porzuca x86, bo ma mnóstwo klientów przywiązanych do PC i może ich swobodnie doić z pożytkiem dla własnego budżetu 😉 Pecet dobry na wszystko!
A AMDowe projekty fusion itd dość dawno ogłaszane i chwalone były 😀
Cuda, cuda oglaszaja!
to akurat NVIDIA 😀
Dobre 10-15 (?!) lat temu czytałem o rozwiązaniu all-in-one chip (cpu + gpu + eth + coś tam jeszcze (dźwięk?)) wyprodukowanym przez jakąś nieznaną wtedy firmę. Zastanawiałem się dlaczego taki Intel czy AMD nie "kupią" tego pomysłu. I proszę, mijały lata, i nagle ponowne wynalezienie koła nazywają wielkim odkryciem. (;
jeśli pominiesz gpu, to chip all-in-one zawierający 8x cpu + 2x eth + crypto + parę innych drobiazgów od dobrego roku (czy nawet dwóch?) jest na rynku – i jest używany w produkcyjnych systemach 😀
nie dam głowy, ale to porzucenie x86 to był prima aprilis przecież.
Ciekawe co na to porzucenie mówi MS (przyklejony swoją głupotą do x86).. 😉
No tak, bo Microsoft nie produkuje systemów na Itanium, a jego najnowsza konsola do zakamuflowane x86. Nie prowadzi też żadnych badań nad Singularity, przenośnym systemem niezależnym od architektury…
Poczytaj jakie architektury wspierają systemy serwerowe Microsoftu, znajdziesz tam coś więcej niż stare, dobre x86. Na desktopach nie używa się absolutnie niec innego, więc po co wsparcie?
Pal licho Singularity, MS nie prowadził przecież nigdy badań nad NT, przenośnym systemem niezależnym od architektury;)
Ale to tylko jedna strona medalu. Druga jest taka, że użytkownicy nie używają Windows dla tych niesamowitych emocji, które dostarcza im saper, tudzież wrażeń estetycznych dostarczanych przez Painta, tylko dla oprogramowania firm trzecich, które jest największą siłą systemu MS. Tak więc portowanie samego systemu Windows to nie jest wielki wysiłek, dużo większy problem to dostępność oprogramowania – na nowej architekturze już Linux pod tym względem prezentowałby się o niebo lepiej.
Taka jest prawda, że oprogramowanie zamknięte i własnościowe, niezależnie od deklaracji jego autorów i jego obiektywnej technicznej jakości wykonania zawsze jest złe, ponieważ (m.in.) powoduje Vendor lock-in na wszystkich poziomach.
Używanie zamkniętego oprogramowania IBM powoduje przyklejenie do platformy sprzętowej IBM, tak samo Windows na przykład powodujenie tylko stałe związanie z MS, ale i z platformą x86*
_
* no różnice są dwie, obie "za microsoftem": MS nie jest producentem sprzętu, a rynek sprzętu jest dość konkurencyjny, jeśli porównać z rynkiem mainframeów serii z10 😀 No i drugie: "pecet jest dobry na wszystko", w sensie skalowalność tej technologii jest przyzwoita (starczająca większości organizacji nie potrzebujących serwerów 64-procesorowych) a entry-level pecety są tanie jak barszcz i dodatkowo pecet jakotaki nie przywiązuje do żadnej konkretnej firmy 😉
„Ciekawe… Intel zapowiada porzucenie x86”
Ech, już dzisiaj 14 kwietnia, a niektórzy nadal w primaaprilisowe żarty wierzą…
To przepraszam. Tak niekiedy jest, że po sposobie napisania newsa widać, iż to żart. Potem człowiek jednak zapomina o tym, że to nie prawda.
Intel już raz chciał porzucić x86 na rzecz IA64 i mu tak słabo wyszło. Całe szczęście, że zreflektował się w ostatniej chwili i jednak wszedł w rozwijane przez AMD x86-64, bo jeszcze chwilę i zostałby na lodzie.
-,-
padnie karta i będziesz musiał wymieniać procesor… głupota nieziemska! mi to się wydawało że komputer powinien być taki modularny, niech jeszcze monitor wrzucą w grafikę i 78 calowe felgi dżjowanna xD
wpakowanie w jeden układ większej ilości elementów może wpłynąć pozytywnie na zmniejszenie prądożerności, chociażby krótsze ścieżki.
zależy jak wykominujemy układ, jak źle pomyślimy to ten może być jeszcze większy.
Jaka byłaby różnica poza tym? 0.001%? śmieszne…
Mnie śmieszy ta cała pseudo-ekologia…
Czemu nikt nie zwraca uwagi na centra handlowe, sceny koncertowe, scenografie telewizyjne, przepych u gwiazd… taki 50 cent ma włączonych 50 telewizorów na raz i nikt mu nic nie mówi… wystawy sklepowe i centra handlowe świecą się jak choinki na Boże Narodzenie, seans w kinie dla 20 osób na krzyż (więcej nie przychodzi przykład – kinoplex – przymoże xD), jakaś madonna albo inny kicz nie zagra jak nie będzie mieć efektów specjalnych 1000 monitorów, lampek i błyskotek na scenie, hummer pali tyle co czołg choć nie musi ale to w końcu super fura i musi być przepych no nie? itd itd… zwraca się uwage szarakowi na to, że zostawił w gniazdku na godzinę ładowarkę… Czemu nie zwraca się rządowi uwagi na to iż są alternatywne źródła energii typu woda, wiatr, słońce? Więcej można by czerpać ale nie… pojawi się banda krzykaczy pseudo ekologów durni że aż śmiać się chce i powiedzą: odłącz dvd z gniazdka… durnie skończone którzy na siłe i na pokaz starają się być dobrymi ludźmi…
wracając do APU to czy nie uważacie że lepiej byłoby powierzyć procesy graficzne zwykłemu prockowi?
oczywiście, że by było ale czemu tak się nie robi? bo pod prockiem amd geforce nie miałoby racji bytu xD marketing… MYŚLIMY O EKOLOGII I JESTEŚMY W TYM TCHRÓ
no moim zdaniem nie myślą eko tylko o zarobku…
co ma ekologia(btw ekologia nie jest nauką o ochronie środowiska) do tego, że mi netbook będzie chodził na baterii dłużej? Bo o to chodzi, by dłużej działać na baterii. Gdyby ktoś chciał być przyjazny dla środowiska, to by w ogóle nie korzystał z komputera, bo przy jego produkcji taki syf się wypuszcza do atmosfery, że szkoda słów
Sprawa jest elementarna. ekologia ma dużo do zużycia energii przez informatykę. Informatyka energooszczędna to informatyka nie tylko ekonomiczna, ale także przyjazna dla środowiska. Stąd wszelkie inwestycje w tej dziedzinie są godne pochwały. Szczególnie, jak owe inwestycje czyni AMD 😉
"kinoplex – przymoRZe" jak już…
→marcinsud jesli nie masz w domu encyklopedii to chodź na biologię…
Ekologia jest nauką o działaniu czynników nieożywionych na "struktury" ożywione. Czyli tak po ludzku mówiąc chodzi o wpływ oddziaływań środowiska na organizmy żywe.
Jeśli nie dostrzegasz dużego powiązania tych nauk to Ci współczuję…
Logiczne, że jeśli ktoś chce produkt ekologiczny (nazwa nie bez kozery) to musi zainteresować się ekologią po to by wiedzieć jaki wpływ na środowisko mają tworzywa, procesy produkcyjne i eksploatacyjne.
"netbook będzie chodził na baterii dłużej?"
netbook może i owszem ale to raczej nie dlatego że wygoniono procesor do grafiki, tylko dlatego że ktoś pomyśli o lżejszej technologii tj. ARM.
Puki to się pakuje do netbooka ok, ale jeśli już w coś większego to głupota ale to kwestia czasu…
Evul
straszne! zrobiłem błąd, ojej… i zrobie 500 następnych.. zabronisz?
Macie straszny nawyk do poprawiania, nie ważne, że sami albo jesteście niedoinformowani (jak np. marcinsud) albo robicie podobne błędy tak jak nat… To chyba kompleksy co?
Wczoraj w TV wypowiadał się Żelichowski, że wstrzymano budowę farmy wiatraków, bo zabił się na nich jakiś nietoperz.
Takie mamy skutki wprowadzenia Natury 2000 PRZED zbudowaniem infrastruktury, zachód najpierw zbudował, a później wprowadził ochronę przyrody na piedestał. Dlatego na zawsze pozostaniemy skansenem, w takich warunkach prawnych budować się po prostu nie da.
Przesadzasz. Nie wiem może mam szczęście, ale mi nigdy jakiś układ elektroniczny (nie mechaniczny)w komputerze sam z siebie się nie popsuł. Zdarzały się awarie, ale to z mojej winy np: zwiększanie napięcie bez ulepszenia chłodzenia, słabe chłodzenie, kurz, wrzucenie laptopa do basenu. Zresztą w ogólnym rozrachunku wyjdzie taniej, bo przecież po połączeniu tych dwóch układów zaoszczędzi się na materiale.
Zły przykład podałem… a może by pomyślec o tych co rozbudowują słabsze maszyny zamiast całe wywalac na śmietnik?
moim zdaniem to początek ery cofania się do poziomu atari 65XE…
Miałem kiedyś, ale się popsuł ;/ myślę o zakupie nowego ^^ ale czegoś lepszego tylko drogo jest ;/
Przypuszczam, że ten akcelerator w procesorze to będzie mniej więcej coś takiego jak obecnie te w chipsetach i w desktopach będzie można dołożyć własną grafikę
Pełna upgradowalność (przepraszam za tego potworka językowego) w przypadku PC to obecnie fikcja. Po 3 latach od zakupu wszystkie komponenty są przestarzałe i żeby faktycznie uzyskać zauważalny wzrost wydajności trzeba większość z nich wymienić.
jrs: i tak wymiana "większości kompoentów" 3 letniego PCta jest o rząd wielkości tańsza od wymiany 3 letniego iMaca na nowy zapweniający podoną wydajność co 3-letni pecet po upgrade 😀
@maciek: Wymiana wiekszosci komponentow trzyletniego _skladaka_ jest o rzad wielkosci tansza od wymiany trzyletniego _markowego komputera_ na nowy. "PC" i "skladak" to nie sa, wbrew pozorom, okreslenia tozsame.
Pecet to bardzo rozległe określenie obejmujące wszystko mniej-więcej trzymające się pewnych standardów. Od składaka powstałego poprzez wymianę większości komponentów 3-letniego markowego PC aż Fire X4600 🙂
A tak ponadto: kto zabrania wymieniać tę "większość komponentów" w jakimś 3-letnim "markowym PC"? Na tym m.in. polega PC, że możesz go swobodnie modyfikować nie przejmując się niczym po za budżetem, benchmarkami i kompatybilnością 😀
@maciek: Dokladnie tak samo w przypadku makow – mozesz sobie wymienic, co ci sie zywnie podoba.
No cóż 🙂 Obecny Mac jest pecetem 😉
A teraz powiedz mi, w ilu sklepachkomputerowych dostanę nową kartę graficzną do 3-letniego iMaca i jak ją zainstaluję 😀
Do 3-letnich pecetów są w każdym.
@maciek: W kazdym – iirc tam sa zupelnie normalne Radeony.
A pomyślałeś może o tym, że układy zintegrowane są tańsze?
kupiłes już taki układ że wiesz?
zintegrowane z tego co się doświadczyłem owszem jest tańsze ale:
1. ma słabsze parametry
2. ogranicza możliwości rozbudowy
3. gdy siądzie jesteś w dołku…
4. jest mniej ekologiczne bo jak padnie zmuszony jesteś do wywalenia całości i wydania większej kwoty.
ad.4 przykład wyobraź sobie że padnie Ci ten procesor lub grafika… po pierwsze nie płacisz za samą grafikę tylko za grafikę i o wiele mocniejszy procesor niż potrzeba. więcej leci do smieci i więcej leci z portfela no nie?
Płyta główna z porządnym układem dźwiękowym będzie kosztowała i tak dużo więc w sumie wychodzi gorzej i drożej…
Nie widziałem jeszcze płyty głównej ze zintegrowaną kartą o parametrach studyjnych lub płytę ze zintegrowaną grafiką na której profesjonalnie będziesz mógł edytować filmy i grafike… dlaczego tak się nie produkuje? bo to idiotyzm, W płyty wbudowuje się kiepską grafikę lub dźwięk bo gdyby coś z tego padło to właściciel wyrwałby sobie pióra z głowy a tak moze wymienić jeden element a drugi zachować…
Więc nie wychodzi taniej… płacisz i tak i to za złom…
poza tym prawda jest taka że i tak materiał i produkcja kosztuje 10% – 20% tego co płacisz, reszta idzie na robocizne i do kieszeni "kolesi w garniturach".
ja wiem skąd ta podnieta u wielu z Was… mamy do czynienia z graczami komputerowymi… Osobiście jestem przeciwnikiem idiotycznego marnowania czasu na granie na komputerze…
siadasz przed kompa i robisz to co kochasz i to legalnie! czyli zabijasz, kradniesz, gwałcisz, toczysz wojny itd itd… głupota jak nic…
Jest tyle ważnych rzeczy w życiu…
A ja np. nie chce inwestować w grafikę i dla mnie tego typu rozwiązanie to istny idiotyzm bo zmusza do zakupu czegoś wiecej niż potrzebujesz…
Ale AMD chce po prostu wyprzedzić nvidie która już na ten pomysł wpadła… ciekawe czy uda im się ich wyprzedzić… głuuuuupoooootaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa xD
Nie wiem czy wiesz, ale tego rodzaju notebooki nie są do zastosowań profesjonalnych, argument o braku możliwości całkowicie nietrafiony. Konieczność wywalenia całości jest mniej ekologiczna? Przypomniam, że zintegrowany układ to jedna kosteczka, jak normalny procesor, karta grafiki (niezależnie jaka i do czego) to cegła.
.
Musisz być chyba profesorem elektroniki bo Twoje argumenty są dla mnie niezrozumiałe…
.
Dobra, teraz zachowam się jak Ty:
Zbrodnią jest montowanie koprocesora x87 w procesorach, to wyciąganie kasy od użytkowników. Tak samo jednostki technologii SSE powinny być oddzielnymi kośćmi – bo inaczej to nabijanie kabzy smutnym panom w białych kołnierzykach.
Nie ma czegoś takiego jak jednostka SSE – to zbiór instrukcji, który można zaimplementować w różnych architekturach np. ARM jeśli ktoś widzi taki sens
ale z tego co kiedyś czytałem (wtedy chodziło o nvidie) to ma się pojawić też w blaszakach…
"Dobra, teraz zachowam się jak Ty:
Zbrodnią jest montowanie koprocesora x87 w procesorach, to wyciąganie kasy od użytkowników. Tak samo jednostki technologii SSE powinny być oddzielnymi kośćmi – bo inaczej to nabijanie kabzy smutnym panom w białych kołnierzykach."
nie, jestem za tym aby procesor był procesorem, a każdy układ odpowiadający za złożoną i konkretną czynność oddzielny..
Spójrz na taki wzmacniacz…
panel sterowania: oddzielnie, przedwzmacniacze: oddzielnie, przetforniki: oddzielnie, układ zasilający: oddzielnie…
Budowa mogułowa ma sens! Sprzęt z pointegrowanymi układami znacznie bardziej się psuje i awaria jakiegoś tranzystorka może albo unieruchomić cały sprzęt albo spowodować lawine innych awarii… Zapytaj jakiegokolwiek serwisanta czy naprawi Ci tanio jakiś padnięty mikry tranzystorek… dojść do tego jest strasznie trudno i często Ci powie że lepiej wymienić cały moduł.
"Konieczność wywalenia całości jest mniej ekologiczna?"
o wiele! ja mam stary komputer od siostry… padł zasilacz a jego napęd i dysk i jedna kostka ramu służą znajomym 🙂 a blaszaka mam nadal bo są jeszcze wnim sprawne części i jak komuś będa potrzebne to będą jak znalazł 🙂
przetworniki* zrobiłem błąd…
tak swoją drogą to z budową modułową spotkałem się kiedyś nawet w telewizorze.
Niemcy kiedyś (daaawno temu) produkowały tak telewizory.
Konketnie Loewe, moduły umieszczone były w plastikowymczerwonym stelarzu…
Ale Loewe to wysoka klasa, chciałbym mieć nowy sprzęt tej firmy albo nawet stary…
@ekhm, doskonale wiem co to SSE, ale jednostka wykonawcza SSE jest wyspecjalizowana, jej wyłączenie z procesora byłoby możliwe na podobnej zasadzie jak kiedyś koprocesor był wyłączony. Oczywiście pomijam tutaj rozkazy sterujące cache'owaniem danych, także zaliczające się do SSE. Chciałem tylko pokazać absurd koncepcji pana gothmori.
.
@gothmori, co ma zasilacz do procesora? Kiedyś była budowa modułowa – mostki na płycie były odseparowane, teraz zwykle jedna kość, koprocesor był całkowicie zewnętrzną jednostką, teraz jest integralnym elementem procesora. I co, ktoś z tego powodu płacze? Poczytaj o korzyściach z tego płynących zanim coś powiesz.
Laptop siłą rzeczy jest "wszystkim w jednym". Masz zintegrowane głośniki, monitor, klawiaturę, gładzik itp itd. Nie słyszę tu jakoś oburzenia.
Większość ludzi gdy zepsuje im się matryca w noetebooku kupią nowego, tak jest bardziej opłacalnie po prostu.
Z punktu widzenia użytkownika wymienialne części to RAM i Dysk twardy. Wymiana jakiekiegokolwiek innego elementu lapka chociaż oczywiście mozliwa wymaga :
1) przeczytania podręcznika/ obejrzenia na youtube którą śróbkę gdzie odkręcić i co jak podważyć
2) Cierpliwości i delikatności przy działaniach tak by nic nie uszkodzić.
Innymi słowy jest to IMHO robota dla informatyka lub osoby zainteresowanej informatyką.
BTW znaczna większośc laptopów obecnych na rynku ma zintegrowane karty graficzne (czyli nie wymienne), więc ruch AMD wiele nie zmieni.
→val-gaav
opłacalne?
ram: 100zł
nowy laptop 3000zł
no nie wiem ;>
→LV
"co ma zasilacz do procesora?"
wbrew pozorom wiele xd ale nie o to chodzi… ja zwróciłem uwagę na problem integracji i napisałem że to głupota, nie porównywałem procesora do zasilacza xD
czytaj uważnie!!!
" Kiedyś była budowa modułowa – mostki na płycie były odseparowane, teraz zwykle jedna kość, koprocesor był całkowicie zewnętrzną jednostką, "
czy Ty czytałeś to co napisałem? zacytuję siebie:
"jestem za tym aby procesor był procesorem, a każdy układ odpowiadający za złożoną i konkretną czynność oddzielny.."
Czyli, za grafikę odpowiada jedno, za dźwięk drugie, za pamięc procesów co innego, za zapis i odczyt danych (dysk) itd…
nie wiem, może zarabiasz 10000zł miesięcznie i olewasz problem że niektórych po prostu nie stać na to by wyładowywać 4000zł (urośnie to w kosztach na pewno jak pointegrują) by móc korzystać z nowych standardów w oprogramowaniu. Komputer pod viste gdy ta się pojawiła kosztował 5000zł!!!!!
Mnie nie stać na wymiane komputera co windows, nawet gdyby było, to poza komputerami mam inne o wiele wartościowsze pasje a one też kosztują więc żal ciułać 3000zł na to by móc sobie zainstalować nowego windowsa.
A tak będzie!
"I co, ktoś z tego powodu płacze? Poczytaj o korzyściach z tego płynących zanim coś powiesz."
na temat elektroniki mam sporo literatury, kiedyś grzebałem i interesowałem się tym. Obecnie mnie to nie kręci. Co do korzyści to jest ich sporo, bo jeden moduł jest znacznie tańszy lub można wmontować go ze szrotu zamiast wymieniać cały sprzęt i to wychodzi o wiele ekologiczniej i taniej 🙂
Powiem tylko, że mam uczulenie na 'xd'.
@gothmori
– Nowego laptopa można kupić znacznie taniej niż 3000 (zależnie od potrzeb)
– Po kiego porównujesz nowy RAM do ceny lapka… Doprawdy zdaje się, że w przykładzie użyłem matrycy. Czyżbyś nie wiedział ile wymiana takowej kosztuje w przypadku lapka ?
Z mojej strony "end of topic", wyraźnie nie chcesz dykutować rzeczowo lepiej potrollować nie odnosząc się do żadnych argumentów drugiej osoby.
omg… przepraszam, nieodoczytałem…
Bo mało widziałeś, masz albo klapki na oczach albo cieniutki portfel, który rzutuje na postrzeganie rzeczywistości (chociaż cienki portfel nie musi wcale powodować klapek na oczach). Podam Ci przykład, który aktualnie trzymam w szafie (bo już na nim nie pracuję) – SGI Visual Workstation 320 (w środku P3 500 MHz).
Na płycie jest układ graficzny Cobalt, który może wykorzystać do 90 % pamięci RAM na tekstury (max. pamięć RAM na płycie to 1 GB). I to wszystko w maszynie tak bodajże z … 2001 roku (premiera była w 1999 r.).
@przemyslaw: Skoro ten sprzet jest taki wspanialy to czemu lezy w szafie?
Bo jego czasy skończyły się wraz z systemem operacyjnym, który można było zainstalować (Win NT lub Win 2000) oraz możliwościami procków, które dało się w nim zamontować (w moim egzemplarzu max. 2 x P3 600 MHz).
W "czynnej służbie" był do roku 2007 (i tak długo), a teraz jest trochę zdekompletowany i spoczywa w szafie.
tej płycie daleko do parametrów studyjnych xD
co komu po vramie, jak ważne sa też inne parametry takie jak częstotliwość jądra, częstotliwość pamięci(vram), obsługiwane standardy itd itd… dzisiaj możesz kupić karte z 512 mb vramu która będzie gorsza od takiej z 256 mb. Równie dobrze można by powiedzieć że koleś ze zintegrowanym skapciałym intelem i 2 gb ramu (z czego 1 przydzielony ma na układ graficzny) ma lepszą grafikę od choćby Radeona HD4830.
Zapytaj jakiegoś grafika czy muzyka czy chciałby pracować na zintegrowanym układzie.
Podałeś przykład starego jak świat układu, podaj przykład nowego… xD
Podałem rok premiery komputera – od tego czasu licząc przez ok. 5 lat był to sprzęt jak najbardziej na poziomie studyjnym. Nie wiem czy sobie z tego zdajesz sprawę, ale SGI nie robiło komputerów biurowych.
Dla zawodowca w jakiejś dziedzinie liczy się wystarczająca wydajność, a nie to czy coś jest zintegrowane czy nie. Garażowe lata 90-te nawet w Polsce odchodzą w niepamięć. Podobne bzdury jakie Ty głosisz, to wypowiadali już "starzy górale", że integrowanie dźwięku, kart sieciowych i modemów na płytach głównych ATX to błąd, bo co będzie jak coś siądzie…
Podałem Ci przykład, o którym kompletnie nic nie wiesz, co potwierdza Twoja wypowiedź odnośnie pamięci graficznej (możliwości Cobalta wykraczały daleko poza samo teksturowanie).
Aktualnie zintegrowane układy (HD3200/3300 i GF9400) są wystarczająco dobre dla użytkowników, którzy nie korzystają z "intensywnego 3D". Na dzień dzisiejszy będą za słabe tylko dla "części grafików/CADowców" oraz graczy.
powiadasz studyjny?
hmmm…
co do p3 500mhz
Athlon 750 '99.
"Dla zawodowca w jakiejś dziedzinie liczy się wystarczająca wydajność, a nie to czy coś jest zintegrowane czy nie. "
to znajdź mi taki układ który nada się do studia… 🙂
"Aktualnie zintegrowane układy (HD3200/3300 i GF9400) są wystarczająco dobre dla użytkowników, którzy nie korzystają z “intensywnego 3D”"
wiesz mówiąc o studiu miałem na myśli układ który podoła wszystkiemu… tworzeniu grafiki rastrowej, wektorowej, animacji 3d, edycji filmów, tworzeniu gier i nie mówię tu o amatorskiej obróbce tylko profesjonalnej. Chodzi o sprzęt dla zawodowców.
Nie tknąłeś też tematu układów muzycznych….
Takie rzeczy robi się na na specjalnych maszynach… Nie łudź się, że na domowym komputerze wyprodukujesz Shreka 4. Dreamworks co prawda robiło go na sprzęcie AMD, ale do renederowania zaangażowanych było z tego co pamiętam około 300 procesorów.
;| toż to czy ja tak pisałem ?!! własnie podkreślałem, że mam na myśli profesjonalny sprzęt ;|
"z tego co pamiętam około 300 procesorów."
od 2001 karty graficzne poszły ostro do przodu, więc to możliwe ale… mógłbyś podać jakieś źródło? bo piszesz chyba… chyba to ja mam słonia na dachu i mleczną krowe dającą złote mleko.
300 procesorów… to duuuża liczba nawet jak na tamte czasy…
znalazłem strone która specjalizuje się w takim sprzęcie (do grafiki m.in) http://www.maqina.nl
jest modułowo? i mieści się przy biurku?
no właśnie…
A po co system do finalnego renderowania ma się mieścić na biurku? On ma po prostu być i mieć dość mocy 😉
Oczywiście mocy obliczeniowej, a nie tej liczonej w watach – tej ostatniej sprzętom x86 raczej nigdy nie brakuje 😉
owszem, racja ale 300 procesorów graficznych plus ich chłodzenie nie zmieściło by sie w takim biurowym blaszaku.
czytając wypowiedź Maiusza: "Nie łudź się, że na domowym komputerze wyprodukujesz Shreka 4."
Myślałem, że miał raczej na myśli blaszaka a nie komputer domowy.
Trudno określić komputer jako domowy w dzisiejszych czasach.
Chyba, że chodzi o media center.
Bardzo proszę – macie tu źródło informacji:
"Wytwórnia filmowa DreamWorks Animation SKG korzystała z technologii Hewlett-Packard i AMD podczas produkcji filmu "Shrek 3". Przy pracach nad filmem wykorzystano serwery HP ProLiant, stacje robocze i notebooki z procesorami AMD64. Producenci "Shreka 3" skorzystali również z rozwiązania HP Halo Collaboration Studios, które umożliwiło wspólną pracę zespołów DreamWorks rozproszonych na całym świecie w jednym, wirtualnym środowisku.
– AMD i HP należą do tych firm z branży zaawansowanych technologii, które rozumieją potrzeby środowiska artystycznego. Potrafią je przewidzieć i zaspokoić, przyczyniając się do rozwoju animacji filmowej – powiedział Jeffrey Katzenberg, współzałożyciel i dyrektor generalny wytwórni DreamWorks Animation SKG. Dodatkowo, część zespołu DreamWorks pracowała na notebookach HP z dwurdzeniowymi procesorami mobilnymi AMD Turion.
Technologia HP pozwoliła wytwórni DreamWorks Animation zastosować jak dotąd największą liczbę ruchomych kamer. Wytwórnia mogła opracować efekty wizualne na zupełnie nowym poziomie, dzięki zastosowaniu kilkuset stacji roboczych HP xw8600 wyposażonych w procesory AMD oraz największego i najpotężniejszego zespołu serwerów do renderingu w historii wytwórni DreamWorks Animation.
Praca nad filmem w liczbach
– rendering prawie 100 terabajtów danych zapisanych w pamięci dyskowej,
– rendering ponad 30 sekwencji filmowych, który przy zastosowaniu jednej stacji roboczej potrwałby ponad 1000 lat,
– opracowanie jednej z najtrudniejszych sekwencji w filmie pod względem technicznym, przedstawiającej widok miasteczka, domów, wzgórz i drzew z lotu ptaka (w tej scenie drzewa widoczne w tle musiały być podzielone na ponad 300 warstw, które następnie były renderowane),
– opracowanie eksplozji podczas jednej ze scen walki, która wymagała ponad 3 terabajty przestrzeni na dysku"
uuu… rzeczywiście…
Shrek 3? ja myślałem, że chodzi o pierwszą część z 2001 roku… xd
Dlaczego odrazu zakładasz, że coś padnie, ja jakoś nigdy ze sprzętem nie miałem problemów. Poza tym procesor ma już w sobie tyle różnych układów, a ludzie jakoś nie narzekają, że np: skopał im się kontroler pamięci i muszą wymienić cały procesor. Zresztą równie dobrze mógłby Ci paść taki sam igp w mostku północnym płyty głownej. Ja jestem za taką integracją, może doczekamy się Cell'a na x86.
BTW Szkoda, że ten nius o tym, że Intel porzucił x86 jest tylko żartem ;).
Właśnie procesory mają to do siebie, że się rzadko psują- nawet jak się grzeją przez kilka dni to pada wszystko oprócz procesora 🙂
Ostatnio ktoś mojej znajomej polecił wymianę pasty silikonowej, wymieniła, jak to początkujący posmarowała jak kanapkę, smażył się przez kilka dni, padły pamięć i płyta. Procesor, choć żółty od temperatury, działa elegancko z nowym sprzętem, a stary jest- P4 2.66.
Generalnie, procesory już teraz nadają się do renderowania grafiki- 16 128-bitowych rejestrów XMM to już coś, do raytracingu jak znalazł. Z tym, że zastąpienie techniki powielania trójkątów czym innym to nie taka prosta sprawa, zwłaszcza, że wiele firm wydaje sporo $$ na rozwijanie wiodących technik. Karty graficzne to teraz taki osobny komputer z własną pamięcią i procesorem, z tym, że nadal w większości jednordzeniowe. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie by wykorzystać jeden rdzeń z procesora- i pamięć i procesory są już wystarczająco szybkie, przy okazji pozbędziemy się pośrednictwa magistrali. Jak dla mnie super, o ile nie będzie tak jak z amd64- architektura super, świetne możliwości tylko programistów brakuje. Podejrzewam, że będzie to przełom bo albo będzie bardzo wydajne albo bardzo tanie.
Tak propos kosztów, pewnie będą o tyle wyższe o ile były przy podwajaniu rejestrów w tworzeniu amd64 czy dodawaniu rdzeni przy tworzeniu phenomów, może na początku będą drogie by pokryć koszta wdrażania, koszta samego układu nie powinny się zwiększyć w porównaniu do phenomów na przykład.
Nie wiem czy integrowanie wszystkiego we wszystko to dobry pomysł…
Niedługo kupimy komputer a w nim zintegrowany RAM, procek, karta graficzna, dzwiękowa… I jak będziemy chcieli coś wymienić na lepszego to co? kolejne tysiące na nowy zintegrowany szajs?
tak było między innymi we wspomnianym przeze mnie atari 65XE, w ogóle seria XE tak miała, to były komputery z możliwością podłączenia do tv (tzn miały bezpośredznie wyjście chich które można było podłączyć do gniazda antenowego, była nawet możliwość regulacji częstotliwości [na śróbsztak) 🙂 niby technika idze do przodu ale jednak… dostałem kiedyś 800xe ale ono zupełnie nie działało, pamiętam podłączałem zasilaczem (oryginalnym z logo!!!) ze sławnej c64… jak to było dawno ;( a pamietam jakby było wczoraj! w c64 śrubsztak w głowice i na turbo regulacja do 2 pasków (na takim wykresie musiały się wyświteltać) żeby gierka się wgrała! xD swoją drogą to był strasznie głupi patent i nie wiem po co on był xD potem trafiło mi się mega 2!!! maszynka ach! tylko uszkodzona i oddałem ;( głupi jak but jestem ;(
@gothmori: Z jednym zdaniem z tej wypowiedzi (aczkolwiek nieoddzielonym prawidlowym znakiem interpunkcyjnym od zdania wczesniejszego) moglbym sie zgodzic. ;->
Teraz jest przecież dość podobnie. Owszem, można zamienić jedną kartę na inną o podobnej mocy, ale najczęściej poważniejszy upgrade sprzętu i tak wiąże się z koniecznością wymiany wszystkich bebechów.
no to będzie jak teraz. Chcesz nową grafę? Ok, tyle że żeby był sens trzeba też zmienić procesor, bo stary nie wykorzysta pełni możliwości. A to automatycznie też wymiana płyty i pamięci…
Nie do końca jest tak jak mówisz ;] Często zamiast kupować nowego kompa za 2000zł można wymienić sam procesor oraz kartę graficzną na lepszą a kwota takiej wymiany będzie zdecydowanie niższa niż kupno całego komputera… Jedni potrzebują szybki procek a inni dobrą kartę graficzną…
W dodatku jak masz wszystko zintegrowane to oddajesz do serwisu całość i czekasz kilka tygodni na zwrot sprzętu a w tym okresie w ogóle nie masz komputera ;] A teraz jak jakaś część mi się zepsuje to mam zapasową i nie muszę całej skrzynki oddawać.
Szkoda. Bez bezpośredniej konkurencji na tym rynku Intel poczuje się bezpieczniejszy i nie będzie tak parł na innowacje i rozwój. A ceny zdecydowanie pójdą w górę.
Intel zapewne też pójdzie w podobnym kierunku.
@gothmori
Atari 800XL/65/130XE to akurat miał niezależny układ graficzny (ANTIC/GTIA)
W notebookach układ graficzny jeśli już jest to i tak na ogół jest wlutowany w płytę główną, więc wymiana jest mało prawdopodobna.
Bym chciał po cichu zasugerować że _jakiś_ układ graficzny raczej w każdym notebooku jest, to nie jest składowa superkomputera czy serwer do szafy.
Jarek pewnie miał na myśli niezintegrowany układ graficzny, a te często są wlutowane, choć wcale nie muszą.
niezale.zny może i owszem ale wbudowany w płytę główną ;p
http://starekomputery.uibs.com.pl/atari/pic/6/65x…
Atari 130 XE… to był sprzęt 😀
A core i5 to niby co jest? ZTCW to procesor+grafika+kontroler pamięci+obsługa PCIe i wszystko na jednej płytce.
Już widzę te sterowniki na Linuksa.
ee tam. A jeśli udostępnią dokumentacje itd. to jakoś to będzie. Zwłaszcza jeśli ten (nowy) zintegrowany GPU z CPU nie będzie się jakoś drastycznie różnił od aktualnych GPU.
back to the roots, cos jak ocs/ecs/aga … hostoria zatacza krag 🙂
Nic z tych rzeczy, motorolki nie miały w sobie układów graficznych.
Póki co to AMD jest na skrajuy bankructwa.
ta według zwolenników Intela jest na tym skraju chyba z 7 lat ;]
Ale jak widać nieźle potrafi utrzymywać równowagę, więc nie spada.
Niestety ale AMD ma od paru lat co roku strate, wiec nie jest dobrze.
Co z tego – i tak bede kupowac ich produkty 🙂
Może chcą mieć straty(dużo kasy w badania i rozwój np.). Produkty AMD muszą być adresowane do innych ludzi, bo intel by ich ugotował i zjadł.
Zadaniem każdej komercyjnej firmy jest zarabianie jak największej kasy.
AMD jakoś to nie wychodzi, więc pewnie zbankrutuje albo zostanie przejęte przez inną firmę, np. IBMa albo NVidię.
Żeby to było takie proste. Zdaje się, że licencje uzyskane od Intela nie przejdą razem z przejęciem, w innym wypadku AMD już dawno by zostało przejęte.
Tak, jak kolega wyżej napisał – wg zwolenników Intela AMD jest na skraju bankructwa już od bodajże 7 lat… Prawda jest taka, ze AMD daje sobie radę – przykład – kupując np. ATI… Poza tym idź do sklepu z notebookami – zobacz ile notebooków sprzedaje się obecnie z kartami ATI, a ile z nvidią…
Wszystkie porządne mają grafiki NVidii.
Nic nadzwyczajnego, procesor jest nadaj jedzie na architekturze CISC. Intel powoli zaczyna się interesować architekturą Power (RISC) wię AMD jak zwykle jest do tyłu.
Ciekawa sprawa, bo mi się wydawało, że oczywiste przewagi procesorów RISC nad CISC to 10 lat temu były widoczne, a nie teraz 😉
@hez
Brak programistów to bolączka obecnych czasów… (a może ogólny problem na wsze czasy)
Na Windowsa Vistę narzekano, gdyż sypał komunikatami bezpieczeństwa, mówiono (super 'znawcy' Linuksiarze i inne takie) , że system był 'skopany', a tak naprawdę był to genialny system bezpieczeństwa, (bez porównania do 'bezpiecznego Linuksa') wina ciągle wyskakujących zapytań był spowodowany tylko i wyłącznie przestarzałym oprogramowaniem, którego nikt nie chciał napisać tak jak należy pod nowy system.
Odejście od tego przez M$ jest niesamowitym błędem, decyzja ciężka do zrozumienia (przynajmniej od strony technicznej).
Apple przy tworzeniu swoich systemów jest bardzo twarde (nie ugina się, że Adobe, czy inna firma odmówi przepisania programu pod zupełnie nową architekturę systemową) i jakoś tą polityką odnosi wielki sukces, natomiast M$ ulega temu co mówią firmy piszące oprogramowanie i przez to dalszy rozwój sytemu jest wielką niewiadomą i nie prezentuje się w różowych barwach…
…
Adobe przepisało Photoshopa w końcu pod nowy OS, gdyż po prostu pozbawiało się zysków.
I tak też winien robić M$.
Dobrym posunięciem byłoby utworzenie mechanizmu, który blokowałby możliwość uruchamiania/instalowania wszelkich programów, które 'nie spełniają w pełni wymagań systemowych'.
Byłby to przymus, pisania programów porządnie, albo wcale by nie istniały (pod danym systemem).
Tj. Google na YouTube w głośnych już przypadkach, nie przymusza nikogo do współpracy, ale brak porozumienia i współpracy (z gigantem) jest równoznaczne z brakiem istnienia (a przynajmniej brakiem rozwoju i zmarginalizowaniem się).
Windows XP nie może być końcem wszelkiego rozwoju, M$ nie może podlegać chorej opinii 'durnych', 'nie do edukowanych' ludzi.
Mając władzę należy z niej korzystać inaczej okazję wykorzysta i zje Cię 'konkurencja polityczna'.
nie wiem, czemu nie wszystkie komentarze się zatwierdzają i wychodzi co wychodzi – pogratulować…
ZTCW to komentarze gości są moderowane.