- 2 września 2010
- dampol
Google Chrome
- Dodano: 2 września 2008
- Wprowadził: trasz
- Komentarze: 110
Drugiego września światło dzienne ujrzała beta wersja przeglądarki Google. Chrome, jak nazywa się najnowsze dzieło wyszukiwarkowego giganta, bazuje na WebKicie. W późniejszym czasie zostanie zintegrowana z projektem Google Gears.
Przeglądarka zawiera nowy silnik JavaScript Virtual Machine nazwany V8. Każda karta jest uruchamiana jako osobny proces. Tradycyjny pasek adresu został zastąpiony czymś nowym, lepszym (Omnibox) i dosyć mętnie wytłumaczonym. Można to porównać do nowego paska w Firefoksie 3.0, który umożliwia posługiwanie się tagami.
To, co dopiero będzie zaimplementowane w Internet Explorerze 8, już teraz pojawiło się w Google Chrome. Chodzi o możliwość całkowicie anonimowego serfowania w Internecie. By umożliwić bezpieczne przeglądanie Internetu, Google zaimplementowało filtr chroniący użytkowników przed malware, korzystając przy tym z własnych serwerów.
Więcej informacji: http://googleblog.blogspot.com/2008/09/f...owser.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
110 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.














Osobiscie nie wroze tej przegladarce wiekszego sukcesu. Z dwoch powodow – po pierwsze, wszystkie “wolnostojace”, uruchamiane na komputerze uzytkownika aplikacje Google to porazka, ktorej prawie nikt nie uzywa – no, moze poza Google Earth. Po drugie, jakos nieswojo czuje sie, kiedy o standardach mowi firma, ktorej glowna strona nie waliduje sie, mimo ze jest na niej tylko jeden input i dwa przyciski.
A Sketchup?
A Sketchup fajny i przydatny, ale pod wine się wywala a szkoda.
przeczytaj to: http://blogoscoped.com/google-chrome/
dla mnie bomba. Uzywam coraz wiecej aplikacji “w sieci”. Dzieki temu bedac ostatnie 3 tygodnie za granica nadal moglem w wolnych chwilach pracowac na moich danych pomimo ze nie posiadalem wlasnego kompa. To jest naprawde wygodne, a ta przegladarka sprawi, ze bedzie jeszcze przyjemniej korzystac z takich funkcji.
W jaki dokladnie sposob? Dzieki szybszemu silnikowi JS? Firefox tez to niedlugo bedzie miec.
a jakieś źródła/ dowody na twierdzenie, że ‘nikt nie używa’? czy to tylko twoja subiektywna ocena trolliku?
Z applikacji(gadżetów) Google w moim mniemaniu mało kto używa. Ogólnie, to poza MacOS X mało jest ludzi, którzy korzystają z gadżetów, widżetów, itd. Nawet na Viście osoby najczęściej nie przywiązują wagi do bocznego paska na pulpicie. A szkoda. Oczywiście mogę się mylić. Mimo wszystko, to liczba użytkowników nie jest wyznacznikiem jakości, ani niczego innego. Jeżeli jest tylko zainteresowanie, a Google ma chęci i zasoby je realizować, to ich sprawa.
Sukces Dashboarda z Mac OS X wynika z ukrycia widżetów z pola widzenia użytkownika. Pojawiają się po wciśnięciu F12 – w związku z tym są widoczne tylko wtedy kiedy są potrzebne i nie zaśmiecają pulpitu.
ty mi się tu wydajesz ostatnio największym trollem :>
A Picasa?
Typowy żałosny trolling trasha jak to z trollingiem NICZYM nie poparty.
Picassa Uploader jest fajny.
Ja u siebie korzystam z Picasa i nie widzę innej darmowej alternatywy. Poza tym mamy GMail, Google ID i wiele innych. Teraz będzie wszystko pod ręką, ale i tak zostanę na Firefoxie
Nieprawda, że nikt nie używa. Zarówno Google Earth jak i Google Picassa czy google talk jest dość mocno używany.
Moim zdaniem, to ta przeglądarka może stać się popularna, jeżeli Google zamieści reklamę na swojej stronie głównej. Niestety sporo instalacji IE jest w urzędach, szkołach, kafejkach internetowych, więc może nawet nie odbierze zbyt dużego rynku
. Silnik webkit ma być wprowadzony na Linuksowe biurko, dzięki Epiphany i Konqueror. Na Windowsa mamy natomiast Safari, więc silnik raczej nie spowoduje, że ludzie będą wybierali tę przeglądarkę. Aby Google Chrome stało się popularne, to Google musi wprowdadzić do niej coś na prawdę rewolucyjnego(jest webslices, ale to prawdopodobnie będzie w Konquerorze pod KDE4… może jednak dzięki temu
). Nie wiem, jaki chwyt stosuje Google, by rozpromować własny produkt.
ten silnik juz jest stosowany w epiphany (choc uzywanie jego “nieco boli”), jak i w konquerorze (od kde 4.1 miast khtml stosowany jest wlasnie webkit).
To akurat drobnostki. Silnik jest przede wszystkim uzywany w Safari.
fakt…
@jellonek: Konqeror ciągle używa KHTML, a QtWebkit używany jest głównie w Plasma.
yyy, w takim razie cos musialem przegapic, bo od 4.1 mieli uzywac webkita (tego od safari, a nie tego z qt)
w 4.0 – zgodze sie, nadal khtml…
‘Mieli’ to za dużo powiedziane.
Były dwa obozy, jeden zwolenników przejścia, a drugi przeciwników. Generalnie to doszli do wniosku, że wciąż jest wola rozwijania KHTML i nie warto wymuszać Webkita, aczkolwiek w KDE 4.2 będzie możliwość wyboru silnika renderowania (możliwe, że dojdzie nawet Gecko).
O! wróżka!
> To, co dopiero będzie zaimplementowane w Internet Explorerze 8
>, już teraz ma się pojawić w Google Chrome.
>Chodzi o możliwość całkowicie anonimowego serfowania w Internecie.
Google i anonimowe sufowanie w Internecie, to chyba jakaś kpina.
Anonimowe w sensie — nikt poza tobą i Google nic nie będzie wiedział
http://www.mattcutts.com/blog/google-chrome-communication/
Tab to karta wg Opery, Firefoksa, Konquerora i IE. Nikt nie tłumaczy chyba tego już jako zakładka (bookmark). Popełniłem korektę.
Miło z ich strony;)
Swoją drogą, ciekawy interfejs, taki akurat dla mamy czy babci.
A to chyba jakiś żart jest:) jakoś nie chce mi się wierzyć.
Nie tyle miło co to ich psi obowiązek, jeśli marzą o choćby 1% rynku.
Ja myślę, że w ciągu roku prześcigną operę.
@sprae: Nie moge wypowiadac sie w imieniu wszystkich uzytkownikow Opery, ale dla mnie Chrome moze konkurowac co najwyzej z Firefoksem. Do konkurowania z Opera brakuje mu rzeczy podstawowych, jak gesty mysza czy undo.
Ale ja nie napisałem, że zabierze Operze użytkowników. Sądzę, że jej udział w rynku będzie większy. Ludzie to nie tylko węszyciele teorii o spisku w Google, ale też rozsądni amatorzy dla których Google odniosło sukces, więc można uznać, że ich produkt jest godny.
@trasz: cóż za błąd logiczny, jeśli chrome będzie konkurował z ff i go ‘prześcignie’ (przyp. udział w rynku) to tym samym prześcignie i operę. Trochę mniej emocji przy wyznawaniu swojej wiary, więcej dyskusji.:)
@iTrasz: Firefox jest popularny glownie wsrod ludzi, ktorzy lubia rozszerzenia itd. Gdzie w Chrome masz rozszerzenia?
kto wie – moze beda…
Ciekawe czy wersja pod Linuksa będzie w wersji źródłowej, a jak nie to czy będzie działać bezproblemowo z różnymi dystrybucjami, a także, co szczególnie istotne
co z wersją 64 bit itd.
Ma być opensource więc prędzej czy później źródełka zostaną dostarczone
Jak dla mnie Google jest dobry w 2 rzeczach: wyszukiwarka i Picasa
Reszty znać nie chcę
google earth chyba nie widziales…
Nie przejdzie, oni robią świetne aplikacje web-owe. Ale na desktopa to nic nie potrafią zrobić porządnie. Wszystkie aplikcje google-a które są dobre, są poprostu kupione.
o, niemal dokladnie tak jak w przypadku M$
z dokładnością do tego, że m$ z dobrych aplikacji to zrobił flight simulatora, a resztę ukradł i wcale nie są dobre
etam, a word, a excel?
btw. ze niby co ukradl?
Excela kupił.
Za to Google kupiło Picase i Earth.
I Google Talk.
Mi się jednak wydaje, że ta przeglądarka ma szanse i szybko będzie wzrastać jej udział na rynku przeglądarek. Aktualnie dla wielu osób Google = internet, więc wyobraźcie sobie co się może stać jak ta chmara użytkowników dla których Google jest synonimem internetu zobaczy podczas wyszukiwania jakieś informacji reklamę super-hiper-duper przeglądarki od Google oczywiście z samymi plusami (reklama inna nie może być
).
Z tego co pamiętam to Firefox właśnie dzięki takim rodzajom reklamy zdobył swoją popularność wśród ZU.
Picassa (Idealab), GoogleEarth (Keyhole Inc.), Sketchup (@Last Software) – programy kupione ale dobre. ZU nawet nie wie, że jakieś firmy stały za tymi programami przed Google. Oni identyfikuję je tylko z jedną firmą (Tak jakby większość produktów Microsoftu nie były skupione. Np Dos
)
Jeszcze jest też Google Talk i Desktop, które cieszą się nawet dobrą popularnością.
Z tego co “wyczytałem” z komiksu będzie w ich przeglądarce trochę interesujących rozwiązań, które są na tyle atrakcyjne, że skuszą mnie przynajmniej do przetestowania Chrome.
Picasa się za wolno rozwija. Ale pewnie dlatego, że jest zamknięta. Z Chrome może być lepiej.
Hm, w niusie tego nie ma, ale przeglądając komiks najbardziej spodobało mi się, że każda
zakładkakarta ma reprezentować pojedynczy proces. Z punktu widzenia mojego używania Firefoksa to jest killer-feature, tylko tego mi brakuje na dziś do szczęścia.A na jutro to podoba mi się też pomysł IE8, żeby można było “wyciągać” ze strony interesujące nas fragmenty.
Ciekawe, czy ekipa Firefoksa myśli nad tymi rzeczami, zwłaszcza nad wielowątkowością. Przy 11
zakładkachkartach, które mam otwarte np. w tej chwili, mulenie którejś strony albo zwiech na jakichś flashowych śmieciach bywa strasznie irytujące – już _tylko_ irytujące, bo jest na szczęście mechanizm automatycznego odzyskiwania wszystkich otwartychzakładekkart wraz z tym, co wpisałem w formularzach.U mnie otwarcie kilku okien z flashem (Youtube) powoduje STAŁE utrzymywanie się temperatury procesora (p4 3.2GHz Prescott) w okolicach 70 C. Wystarczy je zamknąć i spada do ok. 58 C.
Heh, jeśli każdy proces będzie osobno, to zużycie zasobów jeszcze trochę wzrośnie. =} Ale ja tam jestem na to gotów, jeśli ma to zwiększyć stabilność całości.
Generalnie jestem bardzo zadowolony, że silnik KHTML/WebKit zyska ważnego użytkownika, który może znacznie poprawić jego zdolności renderowania rzeczywistych stron internetowych. Dobrze, jeśli trochę podskoczy w statystykach używania, żeby nie było, że standardy w sieci to tylko kwestia pojedynku Trident kontra Gecko:
http://www.ranking.pl/index.php?page=Ranks:RanksPage&stat=22|OW
co nie zmienia faktu, ze zmiana tematu gtk, tudziez bardzo czesto jakis filmik flashowy – i przegladarka sie “przewraca”.
otwartych oknach a w nich “kilku” tabach – odzyskanie sesji trwa wieeeeeki, a czasem przez taka “flaszke” wiaze sie z kolejnym restartem przegladarki, jesli w pore sie taba nie zamknie :/
przy “kilku”
dobrze ze przynajmniej do obslugi sesji dodatku nie trzeba instalizezowac…
Skąd te mulenie Flasha? Flash nie jest przypadkiem wykonywany jako oddzielny proces? Blokada jakaś czy coś? Pomysł z uruchamianiem każdej karty w osobnym procesie jest dość dobry. To jest spory krok w połączeniu myślenia w odniesieniu do aplikacji sieciowych z stosunku do tych normalnych. To jakby przejście z DOS do Windows, choć nie do końca, gdyż współczesne przeglądarki są daleko za takim jakby DOS-em. Z innej strony, to już to chyba było. Przecież wystarczyłoby uruchomić dwa procesy jakiejś przeglądarki, posiłkujące się różnymi profilami i mamy podobnie, tylko że zamiast krt mamy okna
.
Miałem na myśli, że przeglądarki już teraz uruchamiają kilka wątków. W DOS-ie dało się takie coś uzyskać jedynie za pomocą TSR-ów
.
Skąd to można pobrać?
Z tego co wyczytałem to oficjalnie przeglądarka w wersji beta została udostępniona tylko dla mieszkańców USA.
To chyba jednak jeszcze nie wyszło. Na stronie PC Worlda jest napisane że przeglądarka będzie udostępniona w ponad 100 krajach jeszcze dzisiaj.
http://www.pcworld.pl/news/164879.html
http://www.google.com/chrome/index.html?hl=pl&brand=CHMG&utm_source=en-hpp&utm_medium=hpp&utm_campaign=en
na stronie głównej Google jest link
Co to będzie to zobaczymy, co warte okaże się w pracy, a przetestować trzeba
nawet jezeli to tylko zart (jak niektorzy podejrzewaja) to same pomysly zaproponowane w dokumencie trafnie ukazuja slabosci obecnych przegladarek. calosc wyglada na dobrze przemyslana, ale dopoki nie zobaczymy implementacji… :>
nawet jezeli ich produkt nie bedzie zbyt ciekawy, mozna spodziewac sie “przeszczepu” paru pomyslow do innych projektow.
Ciekawie brzmi V8 i kompilacja kodu JS. Wydajność może być świetna. No i tak jak ktoś wcześniej napisał kojarzenie internet=google. Przy świetnym marketingu a to Google ma IE może mocno stracić udział – tym bardziej że na razie powstanie tylko wersja pod win.
Przede wszystkim ciekawy jest model promocji Google Chrome. Piszę o tym u siebie na blogu: http://www.przemekspider.com/2008/09/google-prezentuje-chrome-za-pomoc.html
Pomysl moze ciekawy, ale realizacja fatalna. Komiks musi byc “z jajem”, ten czyta sie jak obrazkowa instrukcje obslugi pralki.
Tak jak ta książeczka z jajem o windows home server?
@sprae: daruj sobie. Dla trasza byłoby z jajem, gdyby w tym samym komiksie “Google Chrome” zastąpiono “FreeBSD”.
@sprae: A zebys wiedzial. Do dzis nie jestem pewien, czy tamta ksiazeczka to nie byl dowcip. Z pewnoscia jednak byla zabawna.
@Thar: Akurat Chrome jest na licencji BSD, wiec pudlo.
Trochę dziwne. Jednego dnia słychać że sypią kasą na Mozille nadal a potem sami robią konkurencję? Ja bym zdecydowanie bardziej się ucieszył gdyby zamiast nowego czegoś posłali serię łatek do czegoś co już jest.
A popatrz na to od strony google gears. Jakiś bios z zawartym chrome i praktycznie masz biuro przystosowane do pracy. OS staje się zbędnym dodatkiem. Plus urządzenia mini. Gdyby im się to nie opłacało pewnie by nie robili.
Jest Mozilla Prism. Xulrunner z estetycznym interfejsem.
Taka jest idea – (x)html nie tylko jako kodowanie samych stron ale także opis layotu aplikacji. Szybka kompilowana maszyna JS jako wirtualny procesor. W komputerze tylko BIOS, który bootuje meta system operacyjny (Chrome) i gotowe! Później dojdzie do tego, że aby uruchomić np. Gimpa wystarczyć będzie wpisać w pasku adresu np. http://www.gimp.org/run...
@bixbite: Czyli po raz kolejny wraca koncepcja Network PC.
Dodać do tego jeszcze jakiś wymyślny cache, żeby nie ściągać aplikacji za każdym razem
.
> Gdyby im się to nie opłacało pewnie by nie robili.
Pewnie nie. Chociaż defakto i tak nie wiadomo co konkretnie chcą przez to osiągnąć.
Tak czy inaczej koncepcja cienkiego OS na którym ruszałby Google Chrome i reszta aplikacja szłaby z sieci równie dobrze udałaby się gdyby na tym cienkim OS uruchamiał się cienki Firefox z Gears. Google opowiada o swoim super automatycznym pomyśle do testowania browsera, o swojej super nowej (zrobionej po tajniacku;) wirtualnej maszynie do JS itd. Generalnie problem jest właśnie w tym, że takie rzeczy już są i wiele ludzi nad nimi pracuje i są całkiem okej. Oczywiście każdy ma prawo robić co chce i pisać wszystko od nowa i to nie jest dla mnie problem. Jeśli będzie działać fajnie i ludzie z tego skorzystają to super. Ale póki co wciąż nie widzę sensu i zastanawia mnie dalszy los współpracy Mozilla-Google, która z kolei jest dla mnie, jako użytkownika Firefoxa i Thunderbirda istotna z praktycznego punktu widzenia.
Różnica polega na tym, że za Chrome stoi Google ze wszystkimi swoimi miliardami $$$. To jest tak jak z Microsoftem, który wcale nie jest żadnym specjalnym liderem technologicznym, ale dzięki znanej marce (i pieniędzy) jest wstanie skutecznie promować swoje produkty. Więc tak – IMHO Google będzie w stanie (bo może w to zainwestować sporo $) więcej osiągnąć z Chrome niż Mozilla z Firefoxem. Nic nie ujmując temu drugiemu oczywiście jeśli chodzi o walory użytkowe.
Wszyscy użytkownicy Linuksa, BSD i podobnych z zapartym tchem czekają na najważniejszą wiadomość w sprawie tej przeglądarki – GTK+ czy QT.
To oczywiste, że qt
Dlaczego oczywiste?
Bo mają programistów z licencjami na qt. Wypuścili Earth i Picassa na qt. QT to bardzo dobra wielo-platformowa biblioteka.
GTK jest ok i sam wyłącznie tego używam, ale nie mydlmy sobie oczu.
I co. Z tego co donoszą pomyliłem się
Oczywistość okazała się mało oczywista.
ta, nie ma to jak rzeczowa odpowiedz…
gdyby to bylo tak oczywiste – to nie bylo by pytania…
co prawda jest to bardzo prawdopodobne, ale qtwebkit ztcp jest rozwijany w drzewie qt, a wiec poza oficjalnym drzewem webkita (w ktorym znajduje sie port gtk), a wiec i jest pozbawiony kupy rzeczy z “mainstream” (co mozna latwo sprawdzic np. puszczajac acid3 na wersji qtwebkita z qt4.4.1, i rownolegle na wersji z repo webkita…)
sprae: nie rob z siebie trasza – jeden taki tu juz wystarczy…
I do tego google chyba jakieś 2 programy, które ostatnio wypuściła były na qt.
Google wypuściła? Chyba Google wypuściło…
Win32(user32, gdi i z czego to tam korzysta
). W końcu tak Google zrobiła w przypadku Pixy. Stestują tylko działanie pod Wine. Zastapią niedziałające rzeczy nowymi lub zatrudnią kogoś nad doszlifowaniem Wine. Z jednej strony dobrze, bo Google może nawet mniejszym dla siebie kosztem pomoże w uruchamianiu innych Windowsowych aplikacji, a z drugiej źle, bo nie bedzie się tak dobrze integrowało z takim GNOME czy KDE. Coś za coś. Myślę jednak, że Google postawi na profesjonalizm niż na oszczędności i przeportuje program na którąś z Linuksowych bibliotek
.
Dlaczego u nich musi być dopiero 2 września, ale 10 rano… Nie mogę się doczekać tej bety!
Ciekawe też jest to, że na załączonych screenach przynajmniej widać, że interfejsowi najbliżej do (biorąc pod uwagę “topowe” przeglądarki szeroko rozumianej konkurencji) … IE7 (brak menu, umiejscowienie przycisków..).
Ta przeglądarka ma nasz zbliżyć o krok, do aplikacji działających tylko przez www. Dla niektórych czarna wizja świata, już nikt nie będzie miał dobrego komputera i żadnych aplikacji na dysku, bo wszystko będzie w sieci, i koniec piractwa
Dobre komputery będę mieli Ci co ich naprawdę potrzebują. To co niektórzy wyrabiają na dzisiejszym hardware (np. 2GB pamięci plus C2D@2,5GHz a w użytku email, procesor tekstu dla prostych dokumentów i pasjans…) zahacza o absurd.
Już jest! Można ściągnąć z http://www.google.com/chrome
Przy okazji, treść newsa powinna brzmieć, że ujrzała światło dzienne
Prawdziwa beta, czy tylko mi nie działa scroll (kółko w w myszce
) w górę?
Mi działa
Robi wrażenie. Wygląda bardzo dobrze, pasek adresu to coś jak ten z FF3 + wyszukiwarka (uzupełnianie podczas pisania). JavaScript działa… szybko. Może ktoś zrobi porównanie V8 z Firefoksowym JITem
Hmm w takim razie pewnie dotyczy to tylko laptopów, no nic czekamy na kolejne wersje. W sumie przeglądarka fajna, ale i tak Operę lubię bardziej
Mi też nie działa – technicznie rzecz biorąc funkcja “scrolla” w touchpadzie.
Na razie (oczywiscie?) tylko pod Windows. I bez zrodel.
rzeczywiscie, bardzo dlugo tych zrodel nie bylo
trasz – powsciagaj sie na przyszlosc, choc troche
A bo to moja wina, ze zrodla wyszly dopiero wtedy, gdy normalni ludzie spia?
Mi się podobają “statystki dla nerdów” jak to pięknie pisze w menadżerze zadań.
Fajnie że można od razu sprawdzić zużycie pamięci innych przeglądarek, chłopaki z Google muszą być pewni swego.
udało się komuś wystartować Chrome przez Wine?
Mi na najnowszych paczkach dla Ubuntu nieoczekiwanie znika przy instalacji Chrome.
dziwne ale ja nie widze przycisku do pobranaia przegladarki, czyzby im sie cos skopalo? uzywam ff3&linux
jest tylko pod Windowsa, chcesz ściągnąć to zmień Browser Identification for google.com
mam jedno ale i to dość duże ale:
przegladarka tworzy masakryczną ilość plików tymczasowych + nie kasuje ich po zamknięciu. Po 2 godzinach zabawy miałem na dysku 110MB plików tymczasowych chrome’a . Sama przeglądarka też znacznie zwolniła.
Heh, to pewnie jest to “private browsing”
U mnie też nie działa funkcja “scrolla w górę” w touchpadzie do dołu idzie bez problemów
ponieważ Microsoft opatentował PgUp/PgDown ;-P
jak się chrome wywali to taki gryps zapodaje:
Kurza Twarz!
sorki zły link podalem… zaraz sie poprawie
“Sad Chrome”
jak komuś się nie podoba kolorystyka to znalazłem ciekawy layout http://nukeit.org/2008/09/02/chrome-dark-a-custom-google-chrome-theme/ wystarczy podmienić biblioteke default.dll z katalogu themes z chrome’a.
Jeśli chodzi o samą przeglądarkę to jest rewelacyjna. Mieszanka najlepszych pomysłów z Opery firefoxa i IE. pracuję się na niej rewelacyjnie. wszystko jest przejrzyste no i działa niezwykle szybko (firefox 3 przy chrome to zółwik). Wyszukiwarki można konfigurować jak w operze (w hasło – wyszukaj hasło w Wikipedii albo y hasło w you tube – strasznie praktyczne) jednocześnie nie jest tak toporna jak opera. Jeśli chodzi o minusy to brak rozwijanych zakładek rss i mała możliwość konfiguracji a także fatalne powiększanie (jak z firefoxa 2) powiększające tylko tekst, dodatkowo tekst lubi nachodzić na siebie przy dużym powiększeniu. Denerwująca jest także przeglądarka przy pobieraniu plików – kiedy zamkniesz stronę na której pobiera się plik, znika menadżer pobierania i trzeba wywołać go ręcznie (ctrl+j) przeglądarka nie informuje także o zakończeniu pobierania, jednak możliwośc przeciągnięcia pobranego pliku z przeglądarki gdziekolwiek in plus. Parę minusów jest, Ale otwarte źródła pozwolą (mam nadzieję) szybko to zmienić, bo jak na produkt beta przeglądarka jest naprawdę bardzo dobra. “Kurzą twarz” wywaliła mi tylko raz a i po tym nie było problemu żeby przywrócić sesje.
Dokładnie tak! Rewelacja! Już sam instalator jest dziecinnie prosty. GUI – bajka. Wróże tej przeglądarce ogromny sukces. Jak tylko pojawi się jakieś blokowanie reklam i obsługa gestów myszy, poważnie zastanowie się nad zmianą przeglądarki.
Aktualnie widzę tylko dwie przeglądarki z których warto korzystać a mianowicie Safari i Chrome. Również moim zdaniem ta przeglądarka może zdobyć dużą popularność. Jeżeli google ją rozbuduje ją o blokowanie reklam itd. to zastanowię się czy nie zrezygnować z safari.