Amazon Kindle: 240,000 sprzedanych egzemplarzy
- Dodano: 5 sierpnia 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 6
TechCrunch dotarł do wyników sprzedaży działającego pod konrolą Linuksa czytnika e-booków Amazon Kindle. Od premiery w listopadzie 2007 sprzedano prawie ćwierć miliona egzemplarzy tego urządzenia.
Cena urządzenia to obecnie 360 USD (w maju spadła o $40). Razem z zakupioną treścią (e-booki) Amazon zarobił więc na Kindle już około 100 milionów dolarów.
Scott Devitt, analityk w Stifel, Nicolaus & Co., przewiduje, że w ciągu najbliższego roku sprzeda się dodatkowych 500-750 tysięcy czytników, a każdy z nabywców zakupi dodatkowo treść wartości $120-$150. To będzie oznaczać, że Kindle może przynieść Amazonowi przychód rzędu miliarda dolarów.
Amazon Kindle korzysta z formau Mobipocket, zabezpieczonego własnościowym systemem DRM. Z tego powodu od początku swojego istnienie jest na celowniku Free Software Foundation, a strona DefectiveByDesign poświęciła mu nawet specjalny artykuł: Kindle Swindle (przekręt z Kindle).
Więcej informacji: http://www.techcrunch.com/2008/08/01/we-...ld-240000/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
6 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Ceny książek elektronicznych są na razie zabójcze. Praktycznie takie same jak drukowanych. Czekam na porządne czytniki i pewnie kupię pierwszy rozsądny jaki się pojawi, ale mam obawy, że może być problem z wyposażeniem go w legalne książki.
PS. Książki w wersji elektronicznej powinni dołączać do kupionych normalnie. Bo tak to jeśli chce mieć elektroniczną i zwykłą trzeba zapłacić podwójnie.
Akurat… a czy do CD z muzyką dużo firm dołącza pliki mp3? Na tym poletku rozpęta się takie samo piekło jak wokół ,,piratów'' uprawiających terroryzm w postaci szczególnie niebezpiecznego ataku o nazwie ,,mp3'' na tzw. własność intelektualną. Dlatego tych ,,piratów'' trzeba koniecznie sądzić zacieklej i ostrzej niż pedofili i morderców. Mam wrażenie, że niedługo policja będzie mogła aresztować na 24 w celu wyjaśnienia (z ZAIX) za posiadanie mp3 a skopiowanie koledze 5 minut muzyki będzie równoznaczne z pogwałceniem praw autora tejże (czyli będzie karane jak za gwałt!).
Czysta paranoja.
Akurat z płyty z muzyką możesz bez ponoszenia wysokich kosztów (10-20 minut, żeby zrippować i zenkodować) zrobić sobie MP3, FLAC, OGG czy cokolwiek innego.
Skanować książkę składać ją w PDFa już nieco trudniej.
Kindle jest drogi, brzydki i DRM-locked. Ktoś kiedyś powiedział, że ma design jak kalkulator z lat 70 i jest w tym dużo racji. Takie urządzonko bardzo by mi się przydało do pracy, ale na razie na żadnym nie ma rozsądnej możliwości przeczytania strony A4 zapisanej czcionką 10pt, niestety na razie taniej i ergonomiczniej jest wydrukować tekst. Technologia jeszcze nie dojrzała.
Kwant!
Srant!